Kategorie
Artykuły

Czy gluten jest niezdrowy?

Czy gluten jest niezdrowy?

W pewnym czasie gluten był posądzany jako winowajca za całe zło świata. Czy słusznie? Dla kogo jest zdrowy, a dla kogo niekoniecznie? 

Zacznijmy od teorii. Gluten to białko znajdujące się w pszenicy, życie, jęczmieniu i (czasami) owsie. Jest więc obecny nie tylko w pszennych bułkach, ale i w żytnim chlebie, kaszy orkiszowej, bulgur czy kuskus. 

 

Osoby, które bezapelacyjnie powinny unikać glutenu to te, chorujące na celiakię. Tu nie ma żadnych wątpliwości. A co z całą resztą społeczeństwa? 

Jeśli nie masz celiakii, możesz jeść gluten!

 

Istnieją pewne jednostki chorobowe, przy których ryzyko pojawienia się celiakii zwiększa się. Tak się dzieje na przykład w przypadku choroby Hashimoto – jeśli się na nią choruje, szansa na celiakię się zwiększa. Czy to powód, żeby przy Hashimoto rezygnować z glutenu? Absolutnie nie! Średnio od 2 do 7% pacjentów z Hashimoto ma celiakię, to naprawdę niewiele! Objawy, które mogą sugerować, że celiakia występuje to: wzdęcia, wymioty i biegunka po zjedzeniu produktów o wysokiej zawartości glutenu. Jeśli więc do tej pory takie objawy nie występowały po zjedzeniu pizzy, makaronu czy ciasteczek – nie ma się co martwić. 

 

Skąd więc takie negatywne podejście do glutenu?

 

We wszelkich dyskusjach o glutenie rozchodzi się bardziej o oczyszczoną pszenice (czyli nie-pełnoziarnistą, białą mąkę) i jest w tym trochę racji – jasne pieczywo, makarony czy wszystkie inne produkty z białej mąki mają niższą zawartość składników odżywczych i błonnika, przez co np. szybciej podwyższają poziom cukru we krwi itp., w stosunku do pełnoziarnistych produktów. Ale wina nie leży po stronie glutenu, a właśnie ogólnie oczyszczonej pszenicy. 

 

Krążące po świecie dietetycznym opinie w stylu „odrzucił_m gluten i czuję się świetnie” mogą być jak najbardziej prawdziwe, bo chcąc wyrzucić gluten trzeba przestać jeść fast food, słodycze, ciasteczka, herbatniki i inne produkty, które do zdrowych nie należą, więc automatycznie je się zdrowiej. 

 

Sam w sobie gluten nie jest zły, ale często jest składnikiem produktów o niewielkiej wartości odżywczej, przez co może być kojarzony negatywnie.

 

To może trzeba zrezygnować z produktów z białej mąki? Nie trzeba! Produkty pełnoziarniste pod względem dietetycznym są dużo bardziej wartościowe od zwykłych, ale nie trzeba z nich rezygnować, żeby odżywiać się dobrze. Fajnie jest od czasu do czasu włączyć jakiś produkt pełnoziarnisty do diety, organizm na pewno się ucieszy. 

 

Czy stosowanie diety bezglutenowej wśród osób, które nie mają stwierdzonej celiakii ma sens? Nie bardzo. Wykluczenie glutenu z diety to rezygnacja z wielu produktów ogólnie postrzeganych jako niezdrowe, wysokoprzetworzone. Ale jest też druga strona – kasze, pełnoziarniste pieczywo, makarony i wiele innych produktów, które są bardzo, ale to bardzo zdrowe! Rezygnacja z nich to rezygnacja z wielu witamin (szczególnie z grupy B), składników mineralnych i błonnika, których w zdrowej diecie nie powinno zabraknąć. Do tego bezglutenowe zamienniki tych produktów często mają średnie składy, więc często dużo lepiej pod względem dietetycznym wypadają klasyczne produkty z glutenem.

 

Czy gluten jest niezdrowy?

 

Podsumowując: gluten jest spoko!

 

Pisała dla Was @annathomas.dietetyk 

 

Bibliografia:

 

  • Guandalini S, Polanco I. Nonceliac gluten sensitivity or wheat intolerance syndrome? J Pediatr. 2015 Apr;166(4):805-11. doi: 10.1016/j.jpeds.2014.12.039. Epub 2015 Feb 3. PMID: 25662287.
  • Socha J. (red. Grzymisławski M., Gawęcki J.) ,,Żywienie w chorobach wieku dziecięcego” Żywienie Człowieka Zdrowego i Chorego 2010 Wydawnictwo naukowe PWN s.165-166
  • Cárdenas-Torres FI, Cabrera-Chávez F, Figueroa-Salcido OG, Ontiveros N. Non-Celiac Gluten Sensitivity: An Update. Medicina (Kaunas). 2021 May 24;57(6):526. doi: 10.3390/medicina57060526. PMID: 34073654; PMCID: PMC8224613.
Więcej treści
Kategorie
Artykuły

Czy ziemniaki tuczą?

Czy ziemniaki tuczą?

Ziemniaki tuczą. Ile razy to słyszeliście? Ja nieskończenie wiele! 

 

CZY ZIEMNIAKI TUCZĄ?

 

Wyjaśnijmy sobie to raz na zawsze – nie ma żadnych dowodów na to, że jakaś grupa produktów spożywczych tuczy.

 

Zacznijmy od podstaw. Każdy z nas ma swoją wartość całkowitej przemiany materii (wyrażoną w kilokaloriach), która mówi o tym, ile powinniśmy jeść, aby zostać w obecnej masie ciała. Ta wartość kcal jest zależna od płci, wieku, wzrostu, stanu fizjologicznego, aktualnej masy ciała i aktywności fizycznej, u mnie wynosi 1950 kcal. Oznacza to, że muszę zjadać tyle kalorii codziennie, żeby utrzymać wagę, jeśli chciałabym schudnąć – muszę jeść mniej niż 1950 kcal, jeśli chciałabym przytyć – muszę jeść więcej niż 1950 kcal, oto cała filozofia! Więcej o tym pisała Martyna w książce „Świadomiejesz”.

Zatem można byłoby (chociaż tego nie polecam) jeść same ziemniaki na śniadanie, obiad i kolację i chudnąć, o ile zebrane w ciągu dnia kalorie będą poniżej naszej wartości całkowitej przemiany materii. 

 

To ilość zjedzonych w ciągu całego dnia kalorii wpływa na to, czy chudniemy, czy tyjemy!

 

Owszem, istnieje żywność, która spożywana w dużych ilościach ułatwia przyjmowanie zbyt dużej ilości kcal – są to na przykład słodycze i słone przekąski. Przez niską zawartość błonnika i białka (składników odpowiedzialnych za sytość) nie najadamy się nimi, więc możemy zjeść ich sporo na raz, dostarczając sobie bardzo dużo kalorii.

Czy ziemniaki należą do takiej grupy żywności?

 

Porcja ugotowanych ziemniaków (180 g) to średnio 125 kcal.

 

Dla porównania, tradycyjny, nieduży kotlet schabowy to jakieś 420 kcal, a mała butelka (330 ml) soku pomarańczowego to 150 kcal. Czy w takim układzie 125 kcal to dużo?

 

Odpowiedzcie sobie sami!

 

Ziemniaki mają też bardzo wysoki indeks sytości! Określa on, w jakim stopniu konkretny produkt spożywczy jest w stanie zaspokoić uczucie głodu, ziemniaki są w czołówce

Wiemy już, że ziemniaki nie tuczą, nie są bardzo kaloryczne, zapewniają duże uczucie sytości. Ale czy są wartościowe? Bulwy ziemniaka są bogate w witaminę C, a także są dobrym źródłem niektórych witamin z grupy B oraz potasu. Wiele związków w ziemniakach wykazuje potencjał przeciwutleniający, także samo dobro! 

 

Więc w kontekście odchudzania, może lepiej byłoby zjeść jednak trochę więcej ziemniaczków, a mięsko zostawić? (Tylko nie mówcie tego mojej babci!)

 

Pisała dla Was @annathomas.dietetyk 

 

BIBLIOGRAFIA:

 

  1. Holt, S. H. Miller J. C., Petocz P., Farmakalidis E.: A satiety index of common foods. Eur. J. Clin. Nutr. 1995, 49, 9, 675
  2. Camire ME, Kubow S, Donnelly DJ. Potatoes and human health. Crit Rev Food Sci Nutr. 2009 Nov;49(10):823-40. doi: 10.1080/10408390903041996. PMID: 19960391
  3. Jeszka J. „Energia” w Żywienie Człowieka Podstawy Nauki o Żywieniu (red. Gawęcki) Wydawnictwo naukowe PWN 2020 150-153
Więcej treści
Kategorie
Artykuły

MAGICZNE UJEMNE KALORIE

MAGICZNE UJEMNE KALORIE

„Zimne napoje, lody i sorbety można jeść, bo są zimne i żeby organizm mógł je strawić musi najpierw je ocieplić, oddając energię” 

 

Zacznijmy od tego, że nie istnieje żaden produkt spożywczy, który ma mniej niż zero kalorii. Zero kalorii ma woda. Bardzo niewiele kalorii mają też wszystkie produkty, które bazują na wodzie – niesłodzone herbaty, napary, niektóre warzywa (szczególnie te z rodziny dyniowatych – ogórek, melon, arbuz).

 

Prawdą jest, że istnieje coś takiego jak termiczny efekt pożywienia. Pojęciem tym określa się sumę wydatków energetycznych, związanych z energią, jaką nasz organizm musi dostarczyć, aby sprawić, że posiłek będzie strawiony (praca enzymatyczna, mechaniczna – gryzienie, transportowa). Zakłada się, że wynosi około 10% sumy wszystkich zjedzonych pokarmów. Zatem jeśli w ciągu dnia zjemy 2000 kcal, 200 z nich „spalimy” poprzez trawienie, gryzienie itd. Weźmy więc ogórka. Ogórek gruntowy to jakieś 5 kcal. Termiczny efekt ogórka to pół kalorii, wciąż zostaje nam 4,5, które nasz organizm przyjmuje z godnością. 

 

No dobrze, ale co z zimnymi produktami? Czy jest w tym micie chociaż ziarnko prawdy? Jest, ale bardzo, bardzo, bardzo malutkie, mikroskopijne wręcz. Żeby to wytłumaczyć, potrzebna będzie wyższa matematyka. Zapominamy o lodach i sorbetach, bo jak wiemy z poprzedniego równania, tylko około 10% z nich może nam „uciec”, reszta się wspaniale wchłania. Weźmy zatem zimną, bezkaloryczną wodę.

 

1 kaloria (kcal) to ilość energii, jaką potrzeba do ogrzania 1 grama wody o 1 stopień Celsjusza.

 

Załóżmy, że w ciągu dnia przyjmowalibyśmy litr (1000 g) zimnej wody (powiedzmy o temperaturze 8 stopni C). Nasze ciała mają średnią temperaturę 36,6 stopni C, więc wypijana zimna woda, musiałaby być ogrzana o 28,6 stopnia C. Pijąc litr takiej wody dziennie jesteśmy „na minusie” 2860 kalorii. Jak to!? A tak to, że przyjęło się mówić powszechnie, że dane produkty mają tyle i tyle kalorii. W rzeczywistości jednak, mowa jest o kilokaloriach. Jeśli spojrzymy jeszcze raz na nasz wynik, okaże się, że to zaledwie… niecałe trzy „nasze” kalorie (tzn. kilokalorie – kcal).

 

Jak to się ma do odchudzania? Średnio, żeby „zgubić” jeden kilogram masy ciała potrzeba spalić 7000 kcal (słownie: siedem tysięcy kilokalorii). Zakładając, że codziennie wypijalibyśmy litr zimnej wody, w prostym rozrachunku okaże się, że potrzeba ponad dwóch lat (!!!) na schudnięcie kilograma. 

To co, ogarniamy nawyki żywieniowe czy pijemy lodowatą wodę przez dekadę, żeby zgubić nagromadzone 4 kilogramy w nadwyżce? 😀

 

BIBLIOGRAFIA: 

Calcagno M, Kahleova H, Alwarith J, Burgess NN, Flores RA, Busta ML, Barnard ND. The Thermic Effect of Food: A Review. J Am Coll Nutr. 2019 Aug;38(6):547-551. doi: 10.1080/07315724.2018.1552544. Epub 2019 Apr 25. PMID: 31021710.

 

 

Więcej treści
Kategorie
Artykuły

Jak kształtować zdrowe nawyki żywieniowe dziecka?

Jak kształtować zdrowe nawyki żywieniowe dziecka?

Zdrowie dziecka ma ogromne przełożenie na jego kondycje w życiu dorosłym. Badania potwierdzają, że nieodpowiednia masa ciała w dzieciństwie przyczynia się do występowania w późniejszym okresie życia takich zaburzeń zdrowotnych jak cukrzyca typu 2, insulinooporność, nadciśnienie tętnicze, a także lęk czy depresja i wiele więcej (pisaliśmy już na ten temat tutaj – koniecznie sprawdź).

Jak temu zapobiegać?

 

Kształtować zdrowe nawyki żywieniowe dziecka!

 

Jak kształtować zdrowe nawyki żywieniowe dziecka?

 

Dawać pozytywne wzorce do naśladowania!

Jest wiele czynników wpływających na to, jakie wybory konsumenckie w przyszłości będą dokonywać maluchy. Każde dziecko jest inne, ma swój charakter i osobowość, jednak (na obecny stan wiedzy) wiemy, że nawyki żywieniowe i strategie żywieniowe rodziców są najbardziej dominującymi wyznacznikami zachowań żywieniowych i wyborów żywieniowych dziecka.

 

Badanie dzieci w wieku 2–5 lat w Wielkiej Brytanii wykazało, że spożywanie tego samego jedzenia, co ich rodzice, było najlepszym prognostykiem spożycia warzyw przez przedszkolaków. W związku z tym częstość spożycia owoców, warzyw i produktów pełnoziarnistych była dodatnio związana z dostępnością warzyw, rodzinnymi posiłkami i śniadaniem oraz odwrotnie z fast foodami. Nie ma zatem lepszego sposobu na zachęcenia dziecka do jedzenia brokułów niż jedzenie brokułów przez nas. W jednej z analiz wykazano, że młodzi dorośli, którzy w okresie dojrzewania spożywali codzienne posiłki rodzinne, spożywali codziennie więcej porcji owoców i warzyw w dorosłości niż rówieśnicy, którzy nigdy nie spożywali rodzinnych posiłków w okresie dojrzewania. Inna analiza potwierdza, jak ogromne znaczenie ma dodatkowa edukacja żywieniowa rodziców. W badaniu brały udział matki wraz ze swoim otyłym dzieckiem. U połowy par (matka-dziecko) zastosowano szeroką edukację, składającą się z 6 sesji, natomiast grupa kontrolna otrzymała zwykłą konsultację żywieniową.

Wyniki? W grupie badanej zaobserwowano zwiększenie spożycia warzyw i owoców, polepszenie technik kulinarnych oraz znaczny spadek poziomu HOMA-IR (wskaźnika insulinooporoności) w stosunku do grupy kontrolnej!

Zatem najlepsze, co możemy zrobić dla naszych dzieci to jeść tak, jakbyśmy chcieli, żeby one jadły! Spędzajmy z nimi czas podczas posiłków, rozmawiajmy o żywności, edukujmy się poprzez zabawę. To naprawdę działa!

 

Artykuł autorstwa mgr dietetyki Anny Thomas

Bibliografia: 

 

  1. Scaglioni S, De Cosmi V, Ciappolino V, Parazzini F, Brambilla P, Agostoni C. Factors Influencing Children’s Eating Behaviours. Nutrients. 2018 May 31;10(6):706. doi: 10.3390/nu10060706. PMID: 29857549; PMCID: PMC6024598.
  2. López-Contreras IN, Vilchis-Gil J, Klünder-Klünder M, Villalpando-Carrión S, Flores-Huerta S. Dietary habits and metabolic response improve in obese children whose mothers received an intervention to promote healthy eating: randomized clinical trial. BMC Public Health. 2020 Aug 14;20(1):1240. doi: 10.1186/s12889-020-09339-4. PMID: 32795294; PMCID: PMC7427732.
  3. Lipsky L.M., Haynie D.L., Liu D., Chaurasia A., Gee B., Li K., Iannotti R.J., Simons-Morton B. Trajectories of eating behaviors in a nationally representative cohort of U.S. adolescents during the transition to young adulthood. Int. J. Behav. Nutr. Phys. Act. 2015;12:138. doi: 10.1186/s12966-015-0298-x.
Więcej treści
Kategorie
Artykuły

Czy kawa wypłukuje magnez?

Czy kawa wypłukuje magnez?

OBALAMY MITY!

 

„Kawa wypłukuje magnez” – to zdanie to prawdziwy cios prosto w serce dla wszystkich kawoszy.

 

Drodzy miłośnicy kawy, oznaczajcie teraz swoich towarzyszy do picia tego napoju bogów, bowiem to będzie ważne!

 

CZY KAWA WYPŁUKUJE MAGNEZ?

 

KAWA NIE WYPŁUKUJE MAGNEZU! 

 

Mitów związanych z kawą jest naprawdę sporo (dajcie znać, czy chcielibyście poczytać o innych), ale ten jest słyszany chyba najczęściej. Skąd się wziął? Prawdą jest, że kofeina zawarta w kawie może powodować wydalanie tego pierwiastka z moczem. Dzieje się tak co prawda dopiero po wypiciu dużej dawki kofeiny, a zwiększenie wydawania magnezu z moczem wynosi około 4 mg na dobę. Czy to dużo? Zawartość magnezu w kawie różni się ilością w zależności od pochodzenia i odmiany, ale średnio w filiżance kawy parzonej jest blisko 10 mg magnezu, a w porcji pojedynczego espresso znajduje się go aż 25 mg!

Zatem szybko można zauważyć, że nie tylko KAWA NIE WYPŁUKUJE MAGNEZU, ale może być jego źródłem w codziennej diecie!

 

W kawie rozpuszczalnej znajdują się podobne ilości, więc jeśli ktoś preferuje ten rodzaj – nie ma się o co martwić.

 

Zawarte w kawie związki (a jest ich około tysiąca!) działają wielokierunkowo, przeważnie korzystnie na nasze zdrowie. Najnowsze badania wykazują, że regularne picie kawy wpływa pozytywnie na profilaktykę takich chorób jak cukrzyca typu 2 i otyłość, choroby układu krążenia i nerwowego czy niektóre rodzaje nowotworów!

Bezpieczna dawka dla osoby dorosłej to najczęściej 3-4 filiżanki na dobę. 

Powtórzmy to jeszcze raz: KAWA NIE WYPŁUKUJE MAGNEZU, a nawet może stać się jego źródłem! Pijmy na zdrowie!

 

Pisała dla Was @annathomas.dietetyk 

 

BIBLIOGRAFIA:

  1. Kynast-Gales SA, Massey LK. Effect of caffeine on circadian excretion of urinary calcium and magnesium. J Am Coll Nutr. 1994 Oct;13(5):467-72. doi: 10.1080/07315724.1994.10718436. PMID: 7836625.
  2. Olechno E, Puścion-Jakubik A, Socha K, Zujko ME. Coffee Brews: Are They a Source of Macroelements in Human Nutrition? Foods. 2021 Jun 9;10(6):1328. doi: 10.3390/foods10061328. PMID: 34207680; PMCID: PMC8227654.
  3. https://fdc.nal.usda.gov/fdc-app.html#/food-details/171891/nutrients
  4. https://fdc.nal.usda.gov/fdc-app.html#/food-details/171881/nutrients
  5. Pelczyńska M, Bogdański P, Prozdrowotne właściwości kawy Varia Medica 2019;3(4):311-317.
Więcej treści
Kategorie
Artykuły

Czy mleko bez laktozy jest zdrowsze?

Czy mleko bez laktozy jest zdrowsze?

OBALMY MITY! 

 

Czy mleko bez laktozy jest zdrowsze? 

 

Od czasu do czasu pojawia się gdzieś zdanie, że warto wyeliminować laktozę ze swojej diety dla zdrowia. Czy słusznie?

Laktoza to cukier mleczny. Tak jak w owocach mamy cukier nazywany fruktozą, tak w mleku i produktach mlecznych jest laktoza. Występuje on tam naturalnie. W mleku kobiecym również znajdują się go spore ilości! 

 

Laktoza to dwucukier składający się z glukozy i galaktozy, to całkiem istotne!

 

Żeby organizm mógł strawić laktozę (rozłożyć ją na glukozę i galaktozę), potrzebny jest konkretny enzym – laktaza. Enzym ten ma ciekawą właściwość – jego ilość w organizmie zależy od ekspozycji na składnik, na który działa. Mówiąc prościej – im więcej pijemy mleka z laktozą, tym więcej mamy laktazy.

 

Bywa tak, że wchodząc w dorosłe życie, przestajemy pić mleko w takich ilościach jak jako dzieci. Poziom enzymu spada, a to powoduje, że gorzej się trawi – po wypiciu mleka zaczynają doskwierać wzdęcia, gazy, kolki czy nawet biegunka. To właśnie objawy nietolerancji laktozy, która dotyczy około 20-25% Polaków.

 

Jeśli zaobserwujemy takie objawy u siebie to może to świadczyć właśnie o nietolerancji, a mleko bez laktozy będzie dobrym wyborem. Jeśli dobrze reagujemy na mleko to nie ma absolutnie żadnej potrzeby, aby z niego rezygnować.

 

A teraz coś, co może wielu zaskoczyć. Myśleliście kiedyś na tym, jak to mleko bez laktozy jest pozbawiane laktozy? A no właśnie nie jest wcale! Do takiego mleka dodaje się po prostu enzym laktazę, który powoduje rozpad laktozy na glukozę i galaktozę, czyli dzieje się to samo, co w naszych organizmach. 

 

Jeśli już ktoś nie toleruje laktozy – nie dajcie się oszukać! Takie produkty jak sery żółte czy masło praktycznie nie zawierają cukru (laktozy), więc będą miały tak samo niską zawartość laktozy jak te, z wielkimi napisami BEZ LAKTOZY (i często wyższymi cenami)! 

 

Podsumowując, mleko bez laktozy jest zdrowsze dla osób, którzy laktozy nie tolerują. Dla 75-80% Polaków zwykłe mleko będzie jak najbardziej w porządku! 🥛

 

Pisała dla Was @annathomas.dietetyk 📝

 

Dobrego dnia! 

 

#ŚWIADOMIEJESZ

Kategorie
Artykuły

HERBATĄ Z CYTRYNĄ

HERBATĄ Z CYTRYNĄ

OBALAMY MITY!

 

W zeszłym tygodniu na tapet poszły pomidory z ogórkami (kto nie widział, warto nadrobić!), dzisiaj przyszedł czas na herbatę z cytryną.

 

Przez wielu uważane za, nie tyle co zakazane, a wręcz toksyczne połączenie. 

 

Jak brzmi mit?

„W herbacie znajduje się glin, który pod wpływem cytryny staje się przyswajalny, odkłada się w tkankach, m. in. w mózgu, co może sprzyjać rozwojowi Alzheimera. Ta reakcja jest spotęgowana, jeśli herbata będzie parzona z liśćmi lub torebką, bo cytryna wydobywa jeszcze więcej glinu właśnie z tych produktów.” 

 

Brzmi to logicznie, prawda? Też tak kiedyś myślałam! Problem w tym, że ta teoria nie ma realnego przekładu na praktykę. Przeprowadzono badanie, w którym podzielono uczestników na trzy grupy: pierwsza piła zwykłą herbatę, druga herbatę z mlekiem, a trzecia herbatę z cytryną, przy czym wszystkie osoby przez okres badania jadły to samo.

W każdej grupie poziom glinu był podobny, nie zauważono istotnych statystycznie różnic, żeby uznać, że cytryna ma negatywny wpływ na herbatę. Okazuje się, że większość form glinu zawartych w herbacie jest wysokocząsteczkowa, co naturalnie utrudnia ich wchłanianie do organizmu. 

 

Skoro już wiemy, że dodatek cytryny do herby nie powoduje Alzheimera to trzeba tu wyraźnie napisać, że HERBATA (z cytryną lub bez) OBNIŻA RYZYKO WYSTĄPIENIA ALZHEIMERA! Badania wskazują jasno: zawarte w herbacie liczne związki bioaktywne takie jak flawonoidy, garbniki, kofeina, polifenole, kwas boheinowy, teofilina, teobromina, antocyjany, kwas galusowy i najważniejsze – katechiny EGCG, mogą hamować powstawanie i rozwój chorób neurodegeneracyjnych. I to bardzo skutecznie!

 

Podsumowując, picie herbaty z cytryną nie tylko nie powoduje rozwoju Alzheimera, ale może także skutecznie hamować jego rozwój! 

 

Także kochani, herbaty w dłoń, pijemy na zdrowie!


Pisała dla Was @annathomas.dietetyk ✏️

 

#ŚWIADOMIEJESZ

Kategorie
Artykuły

Pomidor + ogórek – zakazane połączenie?

Pomidor + ogórek – zakazane połączenie?

Wielokrotnie spotkałam się z tym mitem – pomidory zdrowe, ogórki zdrowe, ale połączone ze sobą? 

 

Nie można, wykluczone! 

 

Co takiego się dzieje, że gdy połączymy te dwa owoce (funfact: tak, botanicznie to owoce!) rzekomo magicznie utracą swoje zdrowotne właściwości? Ten mit zawiera ziarnko prawdy, ale o tym, dlaczego jest to mało istotne w kwestii zdrowego odżywiania, dowiecie się za chwilę. 

Rozłóżmy problem na części pierwsze. 

 

Powodem całego zamieszania jest, znajdująca się w ogórku, ASKORBINAZA – enzym neutralizujący („niszczący”) witaminę C, która znajduje się w pomidorze. 

 

Brzmi groźnie, nie? Ale, ale! Produktów bogatych w witaminę C jest bardzo dużo i dbając o odpowiednią ilość warzyw i owoców w ciągu dnia, nie musimy się martwić, że akurat tej witaminy zabraknie.

Co więcej, pomidory nie są najlepszym źródłem witaminy C, zdecydowanie więcej ma jej czerwona papryka, natka pietruszki czy szpinak, a nikt nie krzyczy, że nie można łączyć pietruszki z ogórkiem! 

 

Z drugiej strony – ogórki to nie jedyne źródło askorbinazy; w dyni i cukinii też ją znajdziemy, a mimo wszystko łączymy te produkty z pomidorami. 

 

MATKO! Cośmy złego czynimy 😂

 

Warto również wspomnieć, że witamina C jest mało stabilnym związkiem🥺 równie duże straty otrzymuje się poprzez działanie temperatury, promieni słonecznych czy obecności metali ciężkich (krojenie nożem), a mimo wszystko nie obserwuje się niedoborów tej witaminy w społeczeństwie. 

Zarówno pomidory, jak i ogórki poza witaminą C dostarczają nam również inne witaminy, składniki mineralne, cennego błonnika, dużą ilość wody i niewiele kalorii, więc razem czy osobno – warto je jeść! 

 

To jak? Dalej będziemy wierzyć w dziwne teorie, które ktoś, kiedyś przypadkiem wyegzekwował i nijak porównał z realiami? Klapki na oczach i wąskie horyzonty analizowania rzeczywistości rodzą problemy…

 

Dobrego dnia piękne głowy!

 

📝 @annathomas.dietetyk 

 

#ŚWIADOMIEJESZ

Kategorie
Artykuły

ŻYWIENIE DZIECI

ŻYWIENIE DZIECI

Zazwyczaj na Zdrowostkach jest luźno i wesoło, ale przyszedł czas pogadać na poważnie, bo temat jest ważny. Dzieci są ważne!

 

Żywienie dzieci, ich nawyki żywieniowe, stan odżywienia i zdrowie mają ogromne przełożenie na jakość ich życia w przyszłości jako dorosłych.

 

Najczęściej obserwowanym skutkiem nieprawidłowego stylu życia wśród dzieci jest nadwaga oraz rosnąca w zastraszającym tempie otyłość. W Polsce ten problem dotyczy niemal co trzeciego dziecka, a przewidywania na kolejne lata nie są pocieszające. Według Światowej Organizacji Zdrowia w naszym kraju w nieco ponad dekadzie problem otyłości wśród maluchów wzrósł dwukrotnie.

Badania potwierdzają, że występowanie otyłości wśród dzieci jest ściśle skorelowane z wystąpieniem otyłości w wieku dorosłym. Kształtowanie dobrych nawyków żywieniowych i zdrowego trybu życia w dzieciństwie jest kluczowe do uniknięcia w dorosłości powikłań związanych z nieprawidłowym stylem życia. Nadmierna masa ciała wśród najmłodszych może prowadzić zarówno do krótkotrwałych, jak i długofalowych skutków. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż występowanie otyłości w wieku dziecięcym prowadzi do konsekwencji zdrowotnych takich jak: nadciśnienie tętnicze, dyslipidemia, insulinooporność, cukrzyca typu 2, zespół policystycznych jajników czy niealkoholowe stłuszczenie wątroby. Fizyczne schorzenia to nie wszystko. U osób młodych dotkniętych nadmierną masą ciała obserwuje się wzrost ryzyka zaburzeń psychicznych takich jak depresja, lęk, zaburzenia emocjonalne czy niska samoocena.

 

Dlatego tak często czepiamy się tej żywności dla dzieci, która ma piękne, kolorowe opakowania, ale środku nierzadko przepis na naprawdę poważne zaburzenia zdrowotne. 

Co sprawia, że problem nadprogramowych kilogramów jest tak duży? Powodów jest kilka, ale bezpośredni jest jeden – dzieci jedzą zbyt kaloryczne produkty w stosunku do ich zapotrzebowania. WHO za przyczynę nadwagi i otyłości obwinia przede wszystkim wysokoenergetyczną żywność, obfitującą w cukry proste oraz tłuszcze, czyli słodycze, wafelki, cukierki, czekoladki, żelki, ciasteczka, dania fast food, słodkie napoje, słone, tłuste przekąski i tak dalej. 

 

Warto wiedzieć, że dzieci rodzą się z biologiczną predyspozycją do preferowania słodyczy. Postawiono hipotezę, że ta predyspozycja ewoluowała, aby przyciągnąć dzieci do żywności o dużej zawartości energii. Chociaż mogło to poprawić przeżycie w środowiskach historycznie charakteryzujących się niedoborem żywności, jest to zupełnie nieaktualne w dzisiejszych czasach, w których dzieci są otoczone obfitością słodkich, niezdrowych pokarmów i napojów, które narażają je na ryzyko nadmiernego przybierania na wadze. Co robić, żeby zachęcać dzieci do zdrowego jedzenia? Świecić przykładem! Nawyki żywieniowe i strategie żywieniowe rodziców są najbardziej dominującymi wyznacznikami zachowań żywieniowych i wyborów żywieniowych dziecka, mamy na to solidne badania!

 

Mam nadzieję, że już wszyscy wiemy, że nie trzeba w 100% eliminować produktów, które są w ogólnym rozumieniu niezdrowe. Jeśli raz na jakiś czas dziecko zje batonik to naprawdę nic się nie stanie, trzeba tylko zachowywać w tym wszystkim umiar, dbać o dobre podstawy i utrzymywać zdrowy balans!

 

Drugim najważniejszym aspektem w kwestii zdrowia i zapobiegania nadmiernym kilogramom jest ruch! Aktywność fizyczna ma ogromne znaczenie dla zdrowia. I niestety, tutaj też statystyki nie są ciekawe. Z roku na rok obserwuje się coraz niższą aktywność fizyczną wśród dzieci przy jednoczesnym wydłużeniu czasu spędzanego przed ekranami komputera, telewizora czy telefonu. Ruch pozytywnie wpływa na rozwój kości, mięśni, pobudza pracę płuc i serca, a także wpływa na układ pokarmowy. W kontekście nadmiernej masy ciała, aktywność fizyczna i prawidłowe odżywianie to złoty klucz do sukcesu!

 

W tym tekście często padają sformułowania „zdrowe jedzenie”, „dobre nawyki żywieniowe”, „prawidłowe odżywianie”. Co to znaczy i skąd brać informacje na temat tego, co, jak często i ile dzieci powinny jeść? Najłatwiej będzie z Piramidy Zdrowego Żywienia i Stylu Życia Dzieci i Młodzieży, którą zaprojektował Instytut Żywności i Żywienia! W ciągu lat piramida się zmieniała, bo to, co wiemy na temat żywności, również cały czas się zmienia, na tym polega nauka!

Zasada z Piramidą jest dość prosta – te produkty, które leżą u podstawy, dzieciaki powinny jeść najczęściej w ciągu dnia, a te, które są na samym szczycie – najrzadziej. Przejdźmy przez nią krótko. U podstawy podstaw – aktywność fizyczna, nieodłączny element każdego dnia! Warzywa i owoce powinny stanowić bazę żywienia, im ich więcej, im są bardziej różnorodne, tym lepiej! Zaraz za nimi są produkty zbożowe, najlepiej pełnoziarniste. Dostarczają błonnik, witaminy i liczne składników mineralnych. Następnie bardzo ważny w diecie dziecka nabiał, który przede wszystkim ma dostarczyć wapnia niezbędnego do prawidłowej budowy kości. Kolejne są źródła białka – chuda mięso, ryby, jaja, nasiona roślin strączkowych. Na samym szczycie widnieją roślinne źródła tłuszczu – oleje roślinne, orzechy, pestki i nasiona, które są bardzo ważne dla układu nerwowego i dobrej pracy mózgu. Obok dodatkowe, równie ważne informacje o odpowiednim nawodnieniu, myciu zębów, unikaniu słodyczy, niedosalaniu potraw, konieczności monitorowania swojej wagi i wzrostu oraz wysypianiu się. 

 

Żywienie maluchów to niełatwy temat, ale zdecydowanie warto go zagłębiać, bo wpływa na zdrowie, rozwój i przyszłość dzieci. A dzieci są ważne!

 

Artykuł autorstwa mgr dietetyki Anny Thomas

 

Bibliografia:

  1. Scaglioni S, De Cosmi V, Ciappolino V, Parazzini F, Brambilla P, Agostoni C. Factors Influencing Children’s Eating Behaviours. Nutrients. 2018 May 31;10(6):706. doi: 10.3390/nu10060706. PMID: 29857549; PMCID: PMC6024598.
  2. Fidler Mis N, Braegger C, Bronsky J, Campoy C, Domellöf M, Embleton ND, Hojsak I, Hulst J, Indrio F, Lapillonne A, Mihatsch W, Molgaard C, Vora R, Fewtrell M; ESPGHAN Committee on Nutrition:. Sugar in Infants, Children and Adolescents: A Position Paper of the European Society for Paediatric Gastroenterology, Hepatology and Nutrition Committee on Nutrition. J Pediatr Gastroenterol Nutr. 2017 Dec;65(6):681-696. doi: 10.1097/MPG.0000000000001733. PMID: 28922262.
  3. Forestell CA. Flavor Perception and Preference Development in Human Infants. Ann Nutr Metab. 2017;70 Suppl 3:17-25. doi: 10.1159/000478759. Epub 2017 Sep 14. PMID: 28903110.
  4. Observations from the Health Behaviour in School-aged Children (HBSC) WHO collaborative cross-national study “Adolescent obesity and related behaviours: trends and inequalities in the WHO European Region, 2002–2014” 2017, 5 str. 8-11
  5. López-Contreras IN, Vilchis-Gil J, Klünder-Klünder M, Villalpando-Carrión S, Flores-Huerta S. Dietary habits and metabolic response improve in obese children whose mothers received an intervention to promote healthy eating: randomized clinical trial. BMC Public Health. 2020 Aug 14;20(1):1240. doi: 10.1186/s12889-020-09339-4. PMID: 32795294; PMCID: PMC7427732.
  6. Jung A. „Otyłość – choroba cywilizacyjna” Pediatria i Medycyna Rodzinna, 2014, 3 str. 226–232
  7. Simmonds M, Llewellyn A., Owen C. G, Woolacott1 N. “Predicting adult obesity from childhood obesity: a systematic review and meta-analysis” Obesity Reviews 2016, 17, str. 95–107 
  8. Gurnani M, Birken C, Hamilton J. “Childhood Obesity: Causes, Consequences, and Management” Pediatric Clinics of North America 2015, 62, str. 821-840 
Kategorie
Artykuły

DODATKI DO ŻYWNOŚCI

DODATKI DO ŻYWNOŚCI

„Dodatki do żywności” – taki jest temat naszej kolejnej lekcji realizowanej dzięki współpracy z EFSA 🙂

 

Jestem pewna, że jeśli dzielnie obserwujesz Zdrowostki, na pewno gdzieś przelotem usłyszałeś/przeczytałeś o „dodatkach do żywności”. Na Zdrowostkach obracamy się pośród sklepowych półek, analizujemy etykiety, mówimy o zdrowym odżywianiu i o świadomości konsumenckiej, zatem nie wypuszczę Cię stąd, dopóki nie będziesz miał choć podstawowej wiedzy na  temat substancji dodatkowych używanych podczas produkcji żywności. 

 

Czym są dodatki do żywności?

 

To substancje dodawane podczas produkowania żywności na różnych jej etapach:

  • Produkowanie
  • Przetwarzanie
  • Przygotowywanie
  • Obróbka
  • Pakowanie
  • Przewóz
  • Przechowywanie 

 

Dodatki do żywności nie są spożywane same, jako normalna żywność, ale dodaje się je celowo z różnych względów technologicznych. Unia Europejska określiła 26 „celów technologicznych”. Używa się je między innymi jako:

  • Barwniki
  • Substancje słodzące
  • Substancje konserwujące
  • Przeciwutleniacze
  • Nośniki 
  • Kwasy
  • Regulatory kwasowości
  • Substancje przeciwzbrylające
  • Substancje przeciwpieniące
  • Substancje wypełniające
  • Emulgatory 
  • Sole emulgujące
  • Substancje wiążące
  • Wzmacniacze smaku
  • Substancje pianotwórcze
  • Substancje żelujące
  • Substancje glazurujące
  • Substancje utrzymujące wilgoć
  • Skrobie modyfikowane
  • Gazy do pakowania
  • Gazy nośne
  • Substancje spulchniające
  • Sekwestranty
  • Stabilizatory
  • Substancje zagęszczające
  • Środki do przetwarzania mąki (polepszacze)

 

Tak jak wspomniałam wcześniej, dodatków do żywności nie traktuje się jako osobnego środka spożywczego, ani nawet jako typowego składnika żywności. Z reguły nie posiadają one żadnych wartości odżywczych. Dodatki do żywności poprawiają cechy organoleptyczne  środków spożywczych (smak, barwę, konsystencję) oraz przedłużają ich trwałość. 

 

Jak klasyfikowane są dodatki do żywności?

 

Tutaj z pomocą przychodzi międzynarodowy system identyfikacji INS (ang. International Numbering System for Food Additives). Kojarzysz, jakim symbolem rozpoczyna się taki kod?

 

A jak podpowiem, że spora część społeczeństwa  powie: „ja tego nie jem, bo tam pełno tego E!”?

 

Teraz już na pewno wiesz, o co mi chodziło 🙂 Dodatki do żywności są oznaczone kodem (numerem) INS, który w Unii Europejskiej rozpoczyna się literką „E”. Ten system oznakowania substancji dodatkowych stosuje się we wszystkich państwach Unii Europejskiej i dotyczy WSZYSTKICH producentów żywności. 

 

NUMER

RODZAJ DODATKU

100-199

BARWNIKI

200-299

KONSERWANTY

300-399

PRZECIWUTLENIACZE I REGULATORY KWASOWOŚCI

400-499

EMULGATORY, ŚRODKI SPULCHNIAJĄCE, ŻELUJĄCE ITD.

500-599

SUBSTANCJE PRZECIWZBRYLAJĄCE, REGULATORY KWASOWOŚCI

600-699

WZMACNIACZE SMAKU

900-999

ŚRODKI SŁODZĄCE, NABŁYSZCZAJĄCE I INNE

1000-1999

STABILIZATORY, KONSERWANTY, ZAGĘSTNIKI I INNE

 

   

 

Ale wcale nie jest dopuszczonych po 100 każdego rodzaju!, lecz około 300-tu w sumie (nie wiem dlaczego, ale liczby przy E są przydzielane nie po kolei, numerki są naprawdę różne). Zapewne zapytasz się, czy dodatki do żywności są bezpieczne? Nie dziwię się Twoim obawom, bo co rusz słyszymy o tym, żeby tego nie jeść, bo ma E-xxx.  By tamto zostawić, bo ma pełno takiego E-xxx i takiego E-xxx. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, mam dla Ciebie coś mocno pocieszającego i mam nadzieję, że to, co zaraz przeczytasz, uspokoi Twoją głowę.

 

Używanie dodatków do żywności w UE jest uregulowane Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności. Wszystko jest uregulowane prawnie, a producent nie może od tak wrzucać sobie czego chce i w jakich ilościach mu się podoba.  Możesz śmiało sobie skopiować „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności”, wrzucić w wyszukiwarkę i poczytać, jak to wszystko wygląda w takich dokumentach 🙂 Lektura jest niemała, ale za to bardzo ciekawa. 

 

U mnie będziesz miał to w formie najczystszej esencji 🙂

 

Pierwszą i podstawową rzeczą:

By dopuścić jakąś substancję dodatkową do żywności i aby mogła ona wylądować w Twoim sosie do makaronu czy szynce na drugie śniadanie, MUSI posiadać ocenę bezpieczeństwa dla zdrowia konsumentów. Wiesz, kto dokonuje tej oceny? 

 

TAK! To EFSA! Urząd ten, by wydać ostateczną decyzję w sprawie bezpiecznego użycia danej substancji w żywności, musi swoją opinię oprzeć na wynikach najnowszych badań toksykologicznych, chemicznych i biologicznych. Pełną akceptację otrzymują tylko te dodatki, które poddano bardzo wymagającym badaniom toksykologicznym, a ich wyniki nie wzbudzają w ekspertach żadnych zastrzeżeń. W oparciu o przeanalizowane wyniki badań, EFSA ustala tzw. AKCEPTOWALNE DZIENNE POBRANIE ( ADI – ang. Acceptable Daily Intake) konkretnego dodatku do żywności. 

 

Wskaźnik ADI jest to taka ilość substancji (wyrażona w mg/kg masy ciała człowieka/dzień), która może być BEZPIECZNIE spożyta przez człowieka ze wszystkich źródeł przez całe życie. 

 

POWTÓRZ I ZAPAMIĘTAJ:

 

BEZPIECZNIE spożyta przez człowieka ze wszystkich źródeł przez całe życie. 

 

I jeszcze raz:

 

BEZPIECZNIE spożyta przez człowieka ze wszystkich źródeł przez całe życie. BEZ USZCZERBKU NA ZDROWIU.

 

Więc proszę, nie panikujmy, jak zobaczymy w kiełbasie dodatek azotynu sodu, a w ciastku skrobię modyfikowaną. Każdą substancję dodatkową stosuje się w ilościach kontrolowanych i zgodnie z bezpiecznymi normami! Zresztą pomyśl, co jest bardziej niebezpieczne:

 

Kontrolowany dodatek konserwantu, który zapobiega rozwojowi drobnoustrojów?

Czy bakterie takie jak Listeria czy Salmonella, które mogą spowodować zatrucie pokarmowe a nawet gorsze konsekwencje?

 

Odpowiedź: gorszym dla naszego zdrowia jest…

 

Co więcej, wartość ADI jest zazwyczaj 100-krotnie niższa od ilości dodatku, przy której nie zauważono negatywnego wpływu na organizm zwierząt, więc serio spokojnie, bez paniki, rwania włosów i eliminowania z jadłospisu wszystkich produktów, które mają dodatki do żywności.

 

Ale oczywiście, jak patrzymy na zalecenia żywieniowe, które mówią – jedzmy produkty nieprzetworzone, głównie owoce i warzywa, bo one są w diecie najważniejsze. Dlaczego nieprzetworzone? Bo mają właściwy, prosty skład. Zgodnie z zaleceniami Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH z 2020 roku, w diecie Polaków powinny dominować warzywa i owoce, a więc stanowić połowę tego co jemy. Badania wykazują, że duże spożycie warzyw i owoców znacząco zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe i choroby sercowo-naczyniowe (nadciśnienie tętnicze, udary mózgu, zawały serca), a także wiele innych przewlekłych chorób m.in. cukrzycę i otyłość. Minimum to 400g warzyw i owoców dziennie, ale im więcej tym lepiej, z zachowaniem proporcji więcej warzyw niż owoców.

 

EFSA mając na uwadze zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa nad żywnością społeczeństwu, ocenia dodatkowo narażenie konsumentów na konkretną substancję dodatkową. Co to znaczy? EFSA stara się odpowiedzieć na pytanie, czy spożycie jakiegoś dodatku do żywności przez daną populację czy część populacji (np. osoby starsze, dzieci) nie przekracza wyznaczonego ADI. Jeśli w badaniu wyjdzie, że narażenie na daną substancję przekracza akceptowalne ADI, następuje natychmiastowa rewizja dopuszczalnych poziomów tej substancji w poszczególnych produktach spożywczych 🙂 DON’T WORRY 

 

Czy wiesz, że dodatki do żywności nie mogą być od tak hop siup dodane? Na szczęście takiej swawoli nie ma 🙂 Każda substancja dodatkowa może zostać dopuszczona tylko wtedy, gdy spełni odpowiednie kryteria:

  • w świetle aktualnych i dostępnych badań naukowych NIE STWARZA niebezpieczeństwa dla zdrowia konsumentów przy ustalonym ADI,
  • jej użycie wynika z uzasadnionej potrzeby technologicznej, która nie można zostać zastąpiona w inny sposób,
  • jej użycie nie wprowadza konsumentów w błąd oraz przynosi korzyści.

Zaraz, zaraz, wróć! Dodatki do żywności mogą przynieść korzyści konsumentom? Ale jak to? A tak to! Lubię miło zaskakiwać 🙂 Użycie jakiegoś dodatku do żywności może:

  • wpłynąć na zachowanie wartości odżywczej żywności,
  • dostarczać niezbędnych składników  środka spożywczego produkowanego dla konsumentów o szczególnych potrzebach żywieniowych,
  • wydłużać czas przechowywania lub stabilność produktów spożywczych, dzięki zahamowaniu rozwoju niebezpiecznych bakterii w żywności,
  • wpływać na polepszenie ich właściwości organoleptycznych,
  • być pomocą na różnych etapach produkcji żywności.

     

 

Zgodnie z prawem, do niektórych produktów nie można stosować żadnych substancji dodatkowych. Są to produkty nieprzetworzone takie jak na przykład: owoce, warzywa, kasze, ryż, surowe mięso i ryby oraz miód pszczeli, mleko i woda mineralna.

 

Skąd wiedzieć, czy w moim batonie albo pierogach użyto jakichś dodatków do żywności?

Czytać etykiety!!! Bowiem substancje dodatkowe są oznakowane w zgodzie z warunkami określonymi w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011. Dodatki to składniki, które muszą być wymienione na etykiecie produktu – w składzie. Oznacza się je, tak jak wcześniej pisałam, literką „E” oraz odpowiednim numerem. Zamiast numeru E… producent może też podać nazwę substancji dodatkowej.  Numer E… lub nazwa substancji zawsze jest poprzedzona określeniem funkcji technologicznej, jaką dana substancja pełni w produkcie.

 

Chcesz poznać najpopularniejsze dodatki do żywności? Nie ma problemu. Już wymieniam 🙂

 

Barwniki:

  • E 160a – karoteny
  • E 160d – likopen
  • E 100 – kurkumina, 
  • E 140 – chlorofil
  • E 101 – ryboflawina
  • E 162 – betanina (czerwień buraczana)

 

Konserwanty:

  • E 200 – kwas sorbowy
  • E 210 – kwas benzoesowy
  • E 211 – benzoesan sodu
  • E 220 – dwutlenek siarki
  • E 250 – azotyn sodu
  • E 260 – kwas octowy

 

Przeciwutleniacze:

  • E 300 – kwas askorbinowy
  • E 302 – askorbinian wapnia
  • E 304 – estry kwasów tłuszczowych i kwasu askorbinowego
  • E 327 – mleczan wapnia

     

Substancje zagęszczające:

  • E 407 – karagen
  • E 410 – mączka chleba świętojańskiego
  • E 412 – guma guar
  • E 440 – pektyny

     

Wzmacniacze smaku:

  • E 621 – glutaminian monosodowy
  • E 629 – guanylan wapnia
  • E 631 – inozynian disodowy

 

Czy wiesz, że nie wszystkie „E” to sama „chemia”, jak to się mocno oklepało w społeczeństwie? Podam Ci kilka przykładów:

  • E100 – barwnik: kurkumina. Naturalny żółty barwnik, pozyskiwany z kłączy rośliny Curcuma longa, która stosowana jest jako przyprawa, również dodawana do mieszanek przypraw i koncentratów.
  • E140 – barwnik: chlorofil. Naturalny barwnik pochodzenia roślinnego. Na stówkę uczyłeś się o nim na lekcjach biologii 🙂
  • E300 – przeciwutleniacz: Kwas askorbinowy, czyli ….. witamina C.
  • E306 – przeciwutleniacz : tokoferole, witamina E. 
  • E406 – środek żelujący: Agar. Naturalny środek żelujący pochodzenia roślinnego. 
  • E 260 – kwas octowy: to naturalny kwas, występujący w większości owoców oraz powstający w wyniku fermentacji. Używany jako środek konserwujący przeciw bakteriom i grzybom, a także jako bufor w kwaśnych produktach. 
  • E 330 – kwas cytrynowy. Jego duże ilości znajdują się w owocach cytrusowych, kiwi i truskawkach. 

 

K jak Kontrowersyjne

 

„BO ASPARTAM TO RAK”

Jaki rak? Jaki rak? Żaden rak, tylko najlepiej przebadana substancja należąca do grupy środków intensywnie słodzących. Aspartam (E 951) to substancja, której używa się w celu nadania produktom słodkiego smaku.. Ponad 200 badań naukowych potwierdziło jego brak zagrożenia dla zdrowia człowieka. Badano nie tylko sam aspartam, ale również produkty jego rozkładu: kwas asparaginowy, fenyloalanina i metanol. Czy wiesz, że wszystkie te substancje masz w swoim organizmie? Kto powinien rzeczywiście bać się aspartamu i go unikać? Osoby cierpiące na fenyloketonurię. KROPKA. 

 

BARWNIK I- UWAGA NA  NIEKTÓRE Z NICH

 

Na podstawie opinii EFSA, która w 2010 roku  przełożyła się na przepisy unijne, niektórym barwnikom z grupy Southampton (E102, E104, E110, E122, E124, E129) na etykiecie powinna towarzyszyć informacja: „może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci”. Gdzie je znajdziesz? Na przykład w galaretkach, cukierkach, słodyczach, syropach, napojach „kolorowych”. Ale – mało jest takich produktów. Większość firm stara się je zastąpić innymi barwnikami. 1 cukierek nie jest problemem,  ale jeśli dziecko pije kolorowe napoje gazowane bez ograniczeń, a jeszcze wcina ciastka i cukierki – to może wpłynąć na jego zachowanie, nie tylko ze względu na stosowanie barwników, ale również z powodu bardzo niezdrowej diety, bogatej w cukry proste a pozbawionej witamin. Dlatego czytajmy etykiety wybierając się na zakupy.

Liczę, że ten wpis choć trochę rozwiał Twoje obawy. Pamiętaj, aby nie oceniać wszystkiego z góry, nie słuchać się wszystkich dookoła a poszperać, poczytać, analizować i wtedy dochodzić do trafnych wniosków. Brak świadomości w tym zakresie może zapętlić się w zbędną fiksację, która koniec końców spowoduje, że nic nie włożymy do buzi, bo wszędzie jest COŚ. 

 

Wszystko zależy od Twojego podejścia do własnej diety i od dbania o Twój organizm. Jak to mówiono: „to dawka czyni jakiś produkt trucizną”. Dodatki do żywności zazwyczaj stosowane są w produktach wysoko przetworzonych, a jasnym jest, że bazowanie na takich produktach nie jest dla nas zdrowe ani odżywcze. Zachowaj umiar, zadbaj o codzienną dietę, ruch, nawodnienie i dobrych ludzi dookoła, a wszystko będzie dobrze 🙂 Popatrz na talerz zdrowia i zastosuj go! https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/talerz-zdrowego-zywienia/ 

 

Powiem Ci coś w tajemnicy: jeśli zadbasz o podstawy swojej diety, jej świeżość, minimalny stopień przetworzenia, nie musisz się obawiać, że żywności – jakkolwiek to zabrzmi – zrobi Ci krzywdę 🙂 No i proszę pamiętaj – trzeba też się ruszać, ćwiczyć, biegać, chodzić, pływać, jeździć na rowerze – wybór należy do Ciebie!

Zadanie domowe

 

Podczas najbliższych zakupów spożywczych weź do ręki keczup, wiesz, tego klasyka klasyków i zobacz z jakimi dodatkami do żywności masz do czynienia. Popatrz na różne rodzaje – można wybrać mniej dodatków, ale czymś konserwowany być musi, żebyśmy mogli długo go przechowywać i nie dostać rozstroju żołądka. Może być też zabezpieczony przez obróbkę termiczną. To samo zrób w przypadku gotowej sałatki jarzynowej (znajdziesz je w lodówkach) oraz mrożonej, gotowej pizzy. 

 

Pamiętaj, że na zdrowostkowym stories czeka na Ciebie quiz z każdego omawianego tematu 🙂

 

 

Bibliografia:

  1. ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (WE) NR 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności, 2011
  2. https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/MEMO_11_783 , (dostęp: 10.10.2021)
  3. Szynal K. i in. – „Żywność przetworzona i dodatki do żywności w kontekście dysbiozy oraz jej konsekwencji zdrowotnych”, Postępy Mikrobiologii, 2021, s. 223-230
  4. Kapczuk P. i in. – „Żywność wysokoprzetworzona i jej wpływ na zdrowie dzieci i osób dorosłych” Postępy Biochemii, 2020, s. 23-28
  5. Gajda-Wyrąbek J., Jarecka J. – “Ocena bezpieczeństwa substancji dodatkowych przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności”, Hygeia Public Health, 2017, s. 16-20
  6. Priya, K., Gupta, V. R. M., Srikanth, K. – „Natural sweeteners: A complete review”, Journal of Pharmacy Research, 2011, s. 2034-2039
  7. Boesten, D. M., den Hartog, G. J., de Cock, P., Bosscher, D., Bonnema, A., Bast, A. – „Health effects of erythritol”, Nutrafoods, 2015, s. 3-9
  8. https://pl.wikipedia.org/wiki/Agar-agar (dostęp 11.10.2021)
  9. https://pl.wikipedia.org/wiki/Chlorofile  (dostęp 11.10.2021)
  10. Przybylska S. – „Kurkumina – prozdrowotny barwnik kurkumy”, Problemy Higieny i Epidemiologii, 2015, s. 414-420
  11. https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/talerz-zdrowego-zywienia/
Więcej treści