Kategorie
Przepisy

OWSIANKA Z OWOCAMI

OWSIANKA Z OWOCAMI

Hej!

Przygotowałam dzisiaj zadanie! Z zakresu dietetyki oczywiście 🙂

 

Chcesz wiedzieć jak obliczyć wartość energetyczną owsianki? Pewnie, że chcesz! Kartka i długopis w dłoń – ZACZYNAMY

 

Owsianka:

  • 40 g płatków owsianych
  • 120g gruszki
  • 90 g banana
  • 200 mleka 2%
  • 1 łyżka erytrytolu
  • 70g mandarynki
  • 15 g orzechów laskowych
  • 4 g proszku budyniowego waniliowego
  • 10 g rodzynek

 

Aby obliczyć wartość energetyczna (kcal) posiłku trzeba poznać wartości energetyczne poszczególnych składników dania. Google w zasadzie wszystko Ci powie 🙂 wszystko przeliczone jest na 100g albo na 100ml – zależy z jakim produktem masz do czynienia.

 

Ja podrzucę Ci ściągę

  • 100g płatków owsianych – 366 kcal
  • 100g gruszki – 57 kcal
  • 100g banana – 89 kcal
  • 100g mandarynki – 53 kcal
  • 100ml mleka 2% – 47 kcal
  • 100g rodzynek – 300 kcal
  • 100g orzechów laskowych – 628 kcal
  • 100g proszku budyniowego – 369 kcal
  • 100g erytrytolu – 0 kcal

 

Oczywiście nie zostawię Cię i nie powiem – MASZ, RÓB😂 Podam przykład i na jego bazie z łatwością wyliczysz ogólna wartość energetyczną owsianki 🙂

 

Policzmy sobie ile kalorii do całego dania wniesie 70g mandarynki. Pamiętasz lekcje matmy i słynną proporcję? Najbardziej użyteczna umiejetność świata♥️

 

Jeżeli 100g to 53 kcal

To 70g to x kcal

 

100x = 53 x 70

x = 37 kcal

 

Proste? Pewnie 🙂 O jedną pozycję masz mniej do liczenia ✌🏼jak wyliczysz wartości poszczególnych dodatków to wszystko ze sobą zsumuj i włala! Od tej chwili będziesz świadoma_y ile kalorii ma taka owsianka 👍🏼

 

Wyniki wyślij w okienku na story, które pojawi się za chwilę 🙂

 

Podobne zadanka i cała masa innych ciekawych pojawi się w mojej książce #świadomiejesz ONA JEST PETRDĄ 🙂 Jeszcze chwilka i będzie jej preorder!

 

Liczyłaś_eś kiedykolwiek kalorie swojego posiłku w taki sposób? 🙂

 

Dobrego dnia ☀️🍓

Martyna

Więcej treści
Przepisy

Chlebek bananowy

Wiemy już, że warto ratować samotne banany. Czas się wziąć za bardzo dojrzałe banany!    Idealnym sposobem na czerniejące banany jest zrobienie popularnego chlebka bananowego.

Do przepisu »
Kategorie
Artykuły

DODATKI DO ŻYWNOŚCI

DODATKI DO ŻYWNOŚCI

„Dodatki do żywności” – taki jest temat naszej kolejnej lekcji realizowanej dzięki współpracy z EFSA 🙂

 

Jestem pewna, że jeśli dzielnie obserwujesz Zdrowostki, na pewno gdzieś przelotem usłyszałeś/przeczytałeś o „dodatkach do żywności”. Na Zdrowostkach obracamy się pośród sklepowych półek, analizujemy etykiety, mówimy o zdrowym odżywianiu i o świadomości konsumenckiej, zatem nie wypuszczę Cię stąd, dopóki nie będziesz miał choć podstawowej wiedzy na  temat substancji dodatkowych używanych podczas produkcji żywności. 

 

Czym są dodatki do żywności?

 

To substancje dodawane podczas produkowania żywności na różnych jej etapach:

  • Produkowanie
  • Przetwarzanie
  • Przygotowywanie
  • Obróbka
  • Pakowanie
  • Przewóz
  • Przechowywanie 

 

Dodatki do żywności nie są spożywane same, jako normalna żywność, ale dodaje się je celowo z różnych względów technologicznych. Unia Europejska określiła 26 „celów technologicznych”. Używa się je między innymi jako:

  • Barwniki
  • Substancje słodzące
  • Substancje konserwujące
  • Przeciwutleniacze
  • Nośniki 
  • Kwasy
  • Regulatory kwasowości
  • Substancje przeciwzbrylające
  • Substancje przeciwpieniące
  • Substancje wypełniające
  • Emulgatory 
  • Sole emulgujące
  • Substancje wiążące
  • Wzmacniacze smaku
  • Substancje pianotwórcze
  • Substancje żelujące
  • Substancje glazurujące
  • Substancje utrzymujące wilgoć
  • Skrobie modyfikowane
  • Gazy do pakowania
  • Gazy nośne
  • Substancje spulchniające
  • Sekwestranty
  • Stabilizatory
  • Substancje zagęszczające
  • Środki do przetwarzania mąki (polepszacze)

 

Tak jak wspomniałam wcześniej, dodatków do żywności nie traktuje się jako osobnego środka spożywczego, ani nawet jako typowego składnika żywności. Z reguły nie posiadają one żadnych wartości odżywczych. Dodatki do żywności poprawiają cechy organoleptyczne  środków spożywczych (smak, barwę, konsystencję) oraz przedłużają ich trwałość. 

 

Jak klasyfikowane są dodatki do żywności?

 

Tutaj z pomocą przychodzi międzynarodowy system identyfikacji INS (ang. International Numbering System for Food Additives). Kojarzysz, jakim symbolem rozpoczyna się taki kod?

 

A jak podpowiem, że spora część społeczeństwa  powie: „ja tego nie jem, bo tam pełno tego E!”?

 

Teraz już na pewno wiesz, o co mi chodziło 🙂 Dodatki do żywności są oznaczone kodem (numerem) INS, który w Unii Europejskiej rozpoczyna się literką „E”. Ten system oznakowania substancji dodatkowych stosuje się we wszystkich państwach Unii Europejskiej i dotyczy WSZYSTKICH producentów żywności. 

 

NUMER

RODZAJ DODATKU

100-199

BARWNIKI

200-299

KONSERWANTY

300-399

PRZECIWUTLENIACZE I REGULATORY KWASOWOŚCI

400-499

EMULGATORY, ŚRODKI SPULCHNIAJĄCE, ŻELUJĄCE ITD.

500-599

SUBSTANCJE PRZECIWZBRYLAJĄCE, REGULATORY KWASOWOŚCI

600-699

WZMACNIACZE SMAKU

900-999

ŚRODKI SŁODZĄCE, NABŁYSZCZAJĄCE I INNE

1000-1999

STABILIZATORY, KONSERWANTY, ZAGĘSTNIKI I INNE

 

   

 

Ale wcale nie jest dopuszczonych po 100 każdego rodzaju!, lecz około 300-tu w sumie (nie wiem dlaczego, ale liczby przy E są przydzielane nie po kolei, numerki są naprawdę różne). Zapewne zapytasz się, czy dodatki do żywności są bezpieczne? Nie dziwię się Twoim obawom, bo co rusz słyszymy o tym, żeby tego nie jeść, bo ma E-xxx.  By tamto zostawić, bo ma pełno takiego E-xxx i takiego E-xxx. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, mam dla Ciebie coś mocno pocieszającego i mam nadzieję, że to, co zaraz przeczytasz, uspokoi Twoją głowę.

 

Używanie dodatków do żywności w UE jest uregulowane Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności. Wszystko jest uregulowane prawnie, a producent nie może od tak wrzucać sobie czego chce i w jakich ilościach mu się podoba.  Możesz śmiało sobie skopiować „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności”, wrzucić w wyszukiwarkę i poczytać, jak to wszystko wygląda w takich dokumentach 🙂 Lektura jest niemała, ale za to bardzo ciekawa. 

 

U mnie będziesz miał to w formie najczystszej esencji 🙂

 

Pierwszą i podstawową rzeczą:

By dopuścić jakąś substancję dodatkową do żywności i aby mogła ona wylądować w Twoim sosie do makaronu czy szynce na drugie śniadanie, MUSI posiadać ocenę bezpieczeństwa dla zdrowia konsumentów. Wiesz, kto dokonuje tej oceny? 

 

TAK! To EFSA! Urząd ten, by wydać ostateczną decyzję w sprawie bezpiecznego użycia danej substancji w żywności, musi swoją opinię oprzeć na wynikach najnowszych badań toksykologicznych, chemicznych i biologicznych. Pełną akceptację otrzymują tylko te dodatki, które poddano bardzo wymagającym badaniom toksykologicznym, a ich wyniki nie wzbudzają w ekspertach żadnych zastrzeżeń. W oparciu o przeanalizowane wyniki badań, EFSA ustala tzw. AKCEPTOWALNE DZIENNE POBRANIE ( ADI – ang. Acceptable Daily Intake) konkretnego dodatku do żywności. 

 

Wskaźnik ADI jest to taka ilość substancji (wyrażona w mg/kg masy ciała człowieka/dzień), która może być BEZPIECZNIE spożyta przez człowieka ze wszystkich źródeł przez całe życie. 

 

POWTÓRZ I ZAPAMIĘTAJ:

 

BEZPIECZNIE spożyta przez człowieka ze wszystkich źródeł przez całe życie. 

 

I jeszcze raz:

 

BEZPIECZNIE spożyta przez człowieka ze wszystkich źródeł przez całe życie. BEZ USZCZERBKU NA ZDROWIU.

 

Więc proszę, nie panikujmy, jak zobaczymy w kiełbasie dodatek azotynu sodu, a w ciastku skrobię modyfikowaną. Każdą substancję dodatkową stosuje się w ilościach kontrolowanych i zgodnie z bezpiecznymi normami! Zresztą pomyśl, co jest bardziej niebezpieczne:

 

Kontrolowany dodatek konserwantu, który zapobiega rozwojowi drobnoustrojów?

Czy bakterie takie jak Listeria czy Salmonella, które mogą spowodować zatrucie pokarmowe a nawet gorsze konsekwencje?

 

Odpowiedź: gorszym dla naszego zdrowia jest…

 

Co więcej, wartość ADI jest zazwyczaj 100-krotnie niższa od ilości dodatku, przy której nie zauważono negatywnego wpływu na organizm zwierząt, więc serio spokojnie, bez paniki, rwania włosów i eliminowania z jadłospisu wszystkich produktów, które mają dodatki do żywności.

 

Ale oczywiście, jak patrzymy na zalecenia żywieniowe, które mówią – jedzmy produkty nieprzetworzone, głównie owoce i warzywa, bo one są w diecie najważniejsze. Dlaczego nieprzetworzone? Bo mają właściwy, prosty skład. Zgodnie z zaleceniami Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH z 2020 roku, w diecie Polaków powinny dominować warzywa i owoce, a więc stanowić połowę tego co jemy. Badania wykazują, że duże spożycie warzyw i owoców znacząco zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe i choroby sercowo-naczyniowe (nadciśnienie tętnicze, udary mózgu, zawały serca), a także wiele innych przewlekłych chorób m.in. cukrzycę i otyłość. Minimum to 400g warzyw i owoców dziennie, ale im więcej tym lepiej, z zachowaniem proporcji więcej warzyw niż owoców.

 

EFSA mając na uwadze zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa nad żywnością społeczeństwu, ocenia dodatkowo narażenie konsumentów na konkretną substancję dodatkową. Co to znaczy? EFSA stara się odpowiedzieć na pytanie, czy spożycie jakiegoś dodatku do żywności przez daną populację czy część populacji (np. osoby starsze, dzieci) nie przekracza wyznaczonego ADI. Jeśli w badaniu wyjdzie, że narażenie na daną substancję przekracza akceptowalne ADI, następuje natychmiastowa rewizja dopuszczalnych poziomów tej substancji w poszczególnych produktach spożywczych 🙂 DON’T WORRY 

 

Czy wiesz, że dodatki do żywności nie mogą być od tak hop siup dodane? Na szczęście takiej swawoli nie ma 🙂 Każda substancja dodatkowa może zostać dopuszczona tylko wtedy, gdy spełni odpowiednie kryteria:

  • w świetle aktualnych i dostępnych badań naukowych NIE STWARZA niebezpieczeństwa dla zdrowia konsumentów przy ustalonym ADI,
  • jej użycie wynika z uzasadnionej potrzeby technologicznej, która nie można zostać zastąpiona w inny sposób,
  • jej użycie nie wprowadza konsumentów w błąd oraz przynosi korzyści.

Zaraz, zaraz, wróć! Dodatki do żywności mogą przynieść korzyści konsumentom? Ale jak to? A tak to! Lubię miło zaskakiwać 🙂 Użycie jakiegoś dodatku do żywności może:

  • wpłynąć na zachowanie wartości odżywczej żywności,
  • dostarczać niezbędnych składników  środka spożywczego produkowanego dla konsumentów o szczególnych potrzebach żywieniowych,
  • wydłużać czas przechowywania lub stabilność produktów spożywczych, dzięki zahamowaniu rozwoju niebezpiecznych bakterii w żywności,
  • wpływać na polepszenie ich właściwości organoleptycznych,
  • być pomocą na różnych etapach produkcji żywności.

     

 

Zgodnie z prawem, do niektórych produktów nie można stosować żadnych substancji dodatkowych. Są to produkty nieprzetworzone takie jak na przykład: owoce, warzywa, kasze, ryż, surowe mięso i ryby oraz miód pszczeli, mleko i woda mineralna.

 

Skąd wiedzieć, czy w moim batonie albo pierogach użyto jakichś dodatków do żywności?

Czytać etykiety!!! Bowiem substancje dodatkowe są oznakowane w zgodzie z warunkami określonymi w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011. Dodatki to składniki, które muszą być wymienione na etykiecie produktu – w składzie. Oznacza się je, tak jak wcześniej pisałam, literką „E” oraz odpowiednim numerem. Zamiast numeru E… producent może też podać nazwę substancji dodatkowej.  Numer E… lub nazwa substancji zawsze jest poprzedzona określeniem funkcji technologicznej, jaką dana substancja pełni w produkcie.

 

Chcesz poznać najpopularniejsze dodatki do żywności? Nie ma problemu. Już wymieniam 🙂

 

Barwniki:

  • E 160a – karoteny
  • E 160d – likopen
  • E 100 – kurkumina, 
  • E 140 – chlorofil
  • E 101 – ryboflawina
  • E 162 – betanina (czerwień buraczana)

 

Konserwanty:

  • E 200 – kwas sorbowy
  • E 210 – kwas benzoesowy
  • E 211 – benzoesan sodu
  • E 220 – dwutlenek siarki
  • E 250 – azotyn sodu
  • E 260 – kwas octowy

 

Przeciwutleniacze:

  • E 300 – kwas askorbinowy
  • E 302 – askorbinian wapnia
  • E 304 – estry kwasów tłuszczowych i kwasu askorbinowego
  • E 327 – mleczan wapnia

     

Substancje zagęszczające:

  • E 407 – karagen
  • E 410 – mączka chleba świętojańskiego
  • E 412 – guma guar
  • E 440 – pektyny

     

Wzmacniacze smaku:

  • E 621 – glutaminian monosodowy
  • E 629 – guanylan wapnia
  • E 631 – inozynian disodowy

 

Czy wiesz, że nie wszystkie „E” to sama „chemia”, jak to się mocno oklepało w społeczeństwie? Podam Ci kilka przykładów:

  • E100 – barwnik: kurkumina. Naturalny żółty barwnik, pozyskiwany z kłączy rośliny Curcuma longa, która stosowana jest jako przyprawa, również dodawana do mieszanek przypraw i koncentratów.
  • E140 – barwnik: chlorofil. Naturalny barwnik pochodzenia roślinnego. Na stówkę uczyłeś się o nim na lekcjach biologii 🙂
  • E300 – przeciwutleniacz: Kwas askorbinowy, czyli ….. witamina C.
  • E306 – przeciwutleniacz : tokoferole, witamina E. 
  • E406 – środek żelujący: Agar. Naturalny środek żelujący pochodzenia roślinnego. 
  • E 260 – kwas octowy: to naturalny kwas, występujący w większości owoców oraz powstający w wyniku fermentacji. Używany jako środek konserwujący przeciw bakteriom i grzybom, a także jako bufor w kwaśnych produktach. 
  • E 330 – kwas cytrynowy. Jego duże ilości znajdują się w owocach cytrusowych, kiwi i truskawkach. 

 

K jak Kontrowersyjne

 

„BO ASPARTAM TO RAK”

Jaki rak? Jaki rak? Żaden rak, tylko najlepiej przebadana substancja należąca do grupy środków intensywnie słodzących. Aspartam (E 951) to substancja, której używa się w celu nadania produktom słodkiego smaku.. Ponad 200 badań naukowych potwierdziło jego brak zagrożenia dla zdrowia człowieka. Badano nie tylko sam aspartam, ale również produkty jego rozkładu: kwas asparaginowy, fenyloalanina i metanol. Czy wiesz, że wszystkie te substancje masz w swoim organizmie? Kto powinien rzeczywiście bać się aspartamu i go unikać? Osoby cierpiące na fenyloketonurię. KROPKA. 

 

BARWNIK I- UWAGA NA  NIEKTÓRE Z NICH

 

Na podstawie opinii EFSA, która w 2010 roku  przełożyła się na przepisy unijne, niektórym barwnikom z grupy Southampton (E102, E104, E110, E122, E124, E129) na etykiecie powinna towarzyszyć informacja: „może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci”. Gdzie je znajdziesz? Na przykład w galaretkach, cukierkach, słodyczach, syropach, napojach „kolorowych”. Ale – mało jest takich produktów. Większość firm stara się je zastąpić innymi barwnikami. 1 cukierek nie jest problemem,  ale jeśli dziecko pije kolorowe napoje gazowane bez ograniczeń, a jeszcze wcina ciastka i cukierki – to może wpłynąć na jego zachowanie, nie tylko ze względu na stosowanie barwników, ale również z powodu bardzo niezdrowej diety, bogatej w cukry proste a pozbawionej witamin. Dlatego czytajmy etykiety wybierając się na zakupy.

Liczę, że ten wpis choć trochę rozwiał Twoje obawy. Pamiętaj, aby nie oceniać wszystkiego z góry, nie słuchać się wszystkich dookoła a poszperać, poczytać, analizować i wtedy dochodzić do trafnych wniosków. Brak świadomości w tym zakresie może zapętlić się w zbędną fiksację, która koniec końców spowoduje, że nic nie włożymy do buzi, bo wszędzie jest COŚ. 

 

Wszystko zależy od Twojego podejścia do własnej diety i od dbania o Twój organizm. Jak to mówiono: „to dawka czyni jakiś produkt trucizną”. Dodatki do żywności zazwyczaj stosowane są w produktach wysoko przetworzonych, a jasnym jest, że bazowanie na takich produktach nie jest dla nas zdrowe ani odżywcze. Zachowaj umiar, zadbaj o codzienną dietę, ruch, nawodnienie i dobrych ludzi dookoła, a wszystko będzie dobrze 🙂 Popatrz na talerz zdrowia i zastosuj go! https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/talerz-zdrowego-zywienia/ 

 

Powiem Ci coś w tajemnicy: jeśli zadbasz o podstawy swojej diety, jej świeżość, minimalny stopień przetworzenia, nie musisz się obawiać, że żywności – jakkolwiek to zabrzmi – zrobi Ci krzywdę 🙂 No i proszę pamiętaj – trzeba też się ruszać, ćwiczyć, biegać, chodzić, pływać, jeździć na rowerze – wybór należy do Ciebie!

Zadanie domowe

 

Podczas najbliższych zakupów spożywczych weź do ręki keczup, wiesz, tego klasyka klasyków i zobacz z jakimi dodatkami do żywności masz do czynienia. Popatrz na różne rodzaje – można wybrać mniej dodatków, ale czymś konserwowany być musi, żebyśmy mogli długo go przechowywać i nie dostać rozstroju żołądka. Może być też zabezpieczony przez obróbkę termiczną. To samo zrób w przypadku gotowej sałatki jarzynowej (znajdziesz je w lodówkach) oraz mrożonej, gotowej pizzy. 

 

Pamiętaj, że na zdrowostkowym stories czeka na Ciebie quiz z każdego omawianego tematu 🙂

 

 

Bibliografia:

  1. ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (WE) NR 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności, 2011
  2. https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/MEMO_11_783 , (dostęp: 10.10.2021)
  3. Szynal K. i in. – „Żywność przetworzona i dodatki do żywności w kontekście dysbiozy oraz jej konsekwencji zdrowotnych”, Postępy Mikrobiologii, 2021, s. 223-230
  4. Kapczuk P. i in. – „Żywność wysokoprzetworzona i jej wpływ na zdrowie dzieci i osób dorosłych” Postępy Biochemii, 2020, s. 23-28
  5. Gajda-Wyrąbek J., Jarecka J. – “Ocena bezpieczeństwa substancji dodatkowych przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności”, Hygeia Public Health, 2017, s. 16-20
  6. Priya, K., Gupta, V. R. M., Srikanth, K. – „Natural sweeteners: A complete review”, Journal of Pharmacy Research, 2011, s. 2034-2039
  7. Boesten, D. M., den Hartog, G. J., de Cock, P., Bosscher, D., Bonnema, A., Bast, A. – „Health effects of erythritol”, Nutrafoods, 2015, s. 3-9
  8. https://pl.wikipedia.org/wiki/Agar-agar (dostęp 11.10.2021)
  9. https://pl.wikipedia.org/wiki/Chlorofile  (dostęp 11.10.2021)
  10. Przybylska S. – „Kurkumina – prozdrowotny barwnik kurkumy”, Problemy Higieny i Epidemiologii, 2015, s. 414-420
  11. https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/talerz-zdrowego-zywienia/
Więcej treści
Kategorie
Artykuły

ALERGENY

ALERGENY

Hej!

 

Dziękuję, że tu wpadłeś. Tak jak obiecałam na Zdrowostkach, przed nami kolejna część lekcji o alergenach. 

 

Wiesz jakie produkty są głównie odpowiedzialne za alergie i wskazywane w oznakowaniu? Nie? To rzuć jeszcze raz okiem: 

– Zboża, które cechuje zawartość glutenu 

– Skorupiaki oraz ich pochodne 

– Ryby oraz ich pochodne 

– Mleko oraz Produkty nabiałowe, w tym produkty z laktozą 

– Orzechy i ich pochodne 

– Orzeszki ziemne (arachidowe) i produkty pochodne

– Seler i jego pochodne

 – Soja i jej pochodne 

– Sezam i jego pochodne 

– Gorczyca 

– Jaja 

– Mięczaki i ich pochodne 

– Dwutlenek  siarki oraz siarczyny

– Łubin i produkty pochodne 

 

Wiele osób zmaga się z alergią na fistaszki. Czy wiesz, że orzeszki ziemne są uważane za głównego winowajcę anafilaksji (wstrząsu anafilaktycznego), w tym również śmierci z tego powodu? 

 

Po tym jakże króciutkim wprowadzeniu, czas na przejście do najważniejszej części lekcji:

Mam alergię – jak czytać etykiety?

 

Zacznę od tego, że zamieszczanie informacji o alergenach pokarmowych w  etykietowaniu produktów spożywczych jest bardzo ważne. Producenci są ZOBLIGOWANI do umieszczania na swoich artykułach jasnej informacji o występowaniu wszelkich składników lub substancji pomocniczych w przetwórstwie żywności powodujących alergie lub reakcje nietolerancji (lub uzyskanych z tych substancji) użytych przy wytworzeniu lub przygotowaniu żywności i nadal obecnych w produkcie gotowym, nawet jeżeli ich forma uległa zmianie, w każdym rodzaju żywności.

 

Dotyczy to również tej żywności, która jest sprzedawana bez opakowania, oferowana w zakładach żywienia zbiorowego lub sprzedawana na odległość. Jest to bardzo ważny element bezpieczeństwa żywności, ponieważ brak informacji o alergenach i składzie produktów (które powinny być w każdym ww. przypadku dostępne) stanowi realne ryzyko dla zdrowia konsumenta. Dla wielu klientów ta informacja staje się decydującym kryterium w doborze danego artykułu spożywczego. Ma to swoje wielkie uzasadnienie w przypadku osób cierpiących na jakiekolwiek alergie bądź nietolerancje pokarmowe. Z uwagi na to, zagwarantowanie konsumentowi dostępu do rzetelnych informacji o wybieranym produkcie jest obowiązkiem każdego producenta. Wedle rozporządzenia obowiązującego w UE, składniki te powinny być wyszczególnione w taki sposób, aby były jak najbardziej widoczne, czytelne i odróżniające się od innych. Stosuje się przy tym różnego rodzaju style czcionek oraz kolory tła.

 

Ważnym jest też, abyś zwrócił uwagę na zwrot, którym posłużył się producent „może zawierać” albo „może zawierać śladowe ilości”. 

Może nie oznacza, że musi! 

 

Producenci są odpowiedzialni za zapewnienie bezpieczeństwa produktu. Możliwość wystąpienia reakcji niepożądanej występuje nawet przy niewielkie ilości składnika alergennego. Dlatego, jeżeli obecność alergenu jest niezamierzona i nieunikniona technicznie, a producent dokonał wszelkich starań by takie ryzyko wyeliminować, producenci mogą (nieobligatoryjnie) informować konsumenta używając różnych sformułowań, by dać konsumentowi informacje o ewentualnych zagrożeniach. 

 

Na przykład na hali produkcyjnej, w której wytwarza się hummus, na tej samej taśmie godzinę wcześniej produkuje się musztardę. Musztarda, jak wiemy, zawiera alergen – gorczycę. Producent jest odpowiedzialny za zapobieganie zanieczyszczeniu krzyżowemu, jednakże, jeśli istnieje ryzyko, że alergen jakim jest gorczyca może zanieczyścić humus – poinformuje o tym konsumenta.

Jednakże, „asekuracyjne” zamieszczanie informacji o niezamierzonej obecności alergenów nie jest właściwe. Skutkuje bowiem ograniczeniem określonym grupom konsumentów (uczulonych na dane alergeny) dostępnego asortymentu żywności, który ich zwyczajowo zawierać nie powinien. Istotne jest więc, aby przedsiębiorcy nie nadużywali tej możliwości w nieuzasadnionych sytuacjach i żeby takie znakowanie nie zastępowało faktycznych działań firmy, w celu wyeliminowania zanieczyszczenia produktów alergenami. 

 

Podam kilka przykładów oznaczeń składników alergennych, które możesz spotkać na etykietach produktów spożywczych: 

  1. Składniki: woda, gorczyca biała i czarna, ocet spirytusowy, cukier, sól, przyprawy, estragon, barwnik: kurkumina


A tak dla przećwiczenia zdrowostkowej wiedzy: na podstawie powyższego składu, powiedz co to może być za produkt spożywczy? 

 

  1. Składniki: pomidory (148 g pomidorów na 100g ketchupu), ocet, cukier, sól, ekstrakt przypraw i ziół (zawierają seler), przyprawy
  2. Składniki: 84% płatki owsiane, 9,5% cukier trzcinowy, błonnik z cykorii, owoce liofilizowane (1,2% truskawka, 1,2% malina), naturalne aromaty.
  3. Może zawierać: mleko, soję i zboża zawierające gluten
  4. Wino białe wytrawne (zawiera siarczyny)
  5. Emulgator: lecytyny (z soi)

 

Wymieniać mogę naprawdę wiele. Jak widzisz, ważność prawidłowego oznaczania produktów spożywczych składnikami alergennymi jest niezwykle istotna, w szczególności dla tych osób, które zmagają się alergiami bądź nietolerancjami.

 

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wydaje opinie odnośnie znakowania produktów oraz ustalania głównych alergenów. Na tej podstawie powstają przepisy w tym również dotyczące znakowania żywności. 

 

Ale uwaga! Alergię można mieć nie tylko na składniki wskazane powyżej. Na szczęście przepisy zobowiązują przedsiębiorców do podania pełnego składu produktu na etykiecie. Dzięki temu osoby, które mają alergie krzyżowe, często dość rzadkie np. na jabłka, ziemniaki czy pomidory, czytając etykiety mogą dokonywać świadomego wyboru przy zakupie produktów. 

 

Na zakończenie lekcji o alergenach w żywności, podrzucam Ci zadanie domowe 🙂

 

Podczas najbliższych zakupów w sklepie, przejdź się różnymi alejkami i posprawdzaj etykiety produktów spożywczych ze szczególnym uwzględnieniem składników alergennych (wytłuszczonych/pogrubionych – wyróżnionych na etykiecie). Weź jakieś płatki, konserwę rybną, napój roślinny albo morele suszone. Prześledź skład i odpowiedz na pytanie: czy obowiązkowe oznaczanie składników alergennych na etykietach produktów spożywczy zwiększa bezpieczeństwo konsumentów?

 

 

Bibliografia:

  1. Matuszewska E., Kaczmarek M., Semeniuk J. – „Doustne próby prowokacyjne w diagnostyce alergii i nietolerancji pokarmowej”, Pediatria Współczesna. Gastroenterologia, Hepatologia i ¯żywienie Dziecka 2000, s. 239-243 
  2. ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) NR 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności 
  3. Talley N.J., Kane S.V., Wallace M.B. -„Jelito cienki, jelito grube, trzustka. Seria gastroenterologa i hematologa w praktyce klinicznej”, wyd. I polskie, red. Chojnacki J., 2013, str. 148 – 149 
  4. Michalczuk M., Sybilski A.J. – „Nietolerancje pokarmowe”, Pediatria i Medycyna Rodzinna, 2010, s. 189 – 193 
  5. ZAWIADOMIENIE KOMISJI z dnia 13.7.2017 r. dotyczące przekazywania informacji o substancjach lub produktach powodujących alergie lub reakcje nietolerancji, wymienionych w załączniku II do rozporządzenia (UE) nr 1169/2011 w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności. 13.07.2017, C(2017) 4864 final 
  6. Sałata B. – „Wymagania w zakresie znakowania produktów spożywczych”, Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie, ISBN 978-83-63411-52-7, Radom, 2015, s. 5-6,
Więcej treści
Kategorie
Artykuły

HIGIENA ŻYWNOŚCI

HIGIENA ŻYWNOŚCI

Czy wiesz, że dzisiaj jest nasza ostatnia lekcja, którą realizuje we współpracy z EFSA? Szybko minęło prawda? Mam nadzieję, że pamiętasz o tym, że Ty sam jesteś egzaminem, który zweryfikuje jak mnie SŁUCHAŁEŚ i co udało Ci się dobrze przyswoić 🙂 Liczę, że posypią się same 4 i 5. Nawet jak wpadnie 3 – ja, też będę się cieszyć 🙂

 

Dzisiejszy temat lekcji to: HIGIENA ŻYWNOŚCI

 

Jasnym jest, że codzienne mycie rąk, zębów czy całego ciała to nasz tak zwany „daily must have”. Robimy to, bo wiemy, że dbanie o własną higienę jest niezbędne, by utrzymać nasz organizm w zdrowiu, a tym samym nie być zagrożeniem dla innych osób. 

Czy tak samo jak o siebie i o swoją higienę, dbasz o to, aby spożywana przez Ciebie żywność również była nieskażona niechcianymi drobnoustrojami? Te małe organizmy rozwijają się bardzo szybko i mocno upodobały sobie jedzenie jako miejsce do osiedlania. Przestrzeganie podstawowych zasad higieny żywności w domu, pomoże Ci zabezpieczyć produkty przed szkodliwymi czynnikami. Uwierz mi na słowo – higiena żywności to bardzo ważny element w układance zdrowego stylu życia 🙂 Przygotowywanie posiłków w domu dotyczy każdego z nas. Wiemy już sporo o wartościach odżywczych, o etykietach, o analizowaniu składu, ale czy wystarczająco dużo wiemy o bezpiecznym przygotowywaniu potraw w swoich czterech ścianach? Czy wiesz, że jedną najczęstszych przyczyn zatrucia pokarmowego jest żywność przyrządzana w domu? 

Znasz bakterie E. coli, Salmonella czy Campylobacter? Na pewno o nich słyszałeś. Czy wiesz, że  właśnie te patogeny są winowajcami biegunek, wymiotów czy nudności? Namnażają się w bardzo szybkim tempie! Zwłaszcza w temperaturze pokojowej i w nieprawidłowo przechowywanej żywności. Bardzo ważnym jest, aby to co zamierzamy spożyć pochodziło z pewnego źródła, było odpowiednio oczyszczone, przygotowane i przechowywane. 

 

W trosce o bezpieczeństwo konsumentów eksperci dążą do tego, aby na podstawie badań naukowych sformułować takie wytyczne, które w prosty sposób zostaną przyswojone i wdrożone w życie przez przyszłych odbiorców. Zrozumienie podstawowych zasad higieny żywności z całą pewnością pomoże Ci zadbać o swoje zdrowie jeszcze bardziej!

 

Dzisiaj porozmawiamy sobie o tym jak:

  1. Utrzymać czystość żywności.
  2. Prawidłowo przechowywać żywność.
  3. Prawidłowo przeprowadzać obróbkę termiczną żywności.

 

Światowa Organizacja Zdrowia nie jest chytruskiem i podzieliła się bardzo przydatną listą czynności, które pozwolą Ci utrzymać higienę żywności na odpowiednim i bezpiecznym poziomie.

 

  1. Dbaj o czystość
  • Myj ręce po wyjściu z toalety.
  • Myj ręce przed kontaktem z jedzeniem i podczas jego przygotowywania.
  • Myj i dezynfekuj wszystkie powierzchnie oraz sprzęty, które wykorzystujesz do przygotowywania żywności.
  • Chroń kuchnię przed niechcianymi owadami oraz innymi zwierzętami.
  1. Przechowuj żywność w odpowiedniej temperaturze
  • Staraj się nie zostawiać ugotowanej żywności w temperaturze pokojowej dłużej niż 2 godziny.
  • Każdą gotowaną i łatwo psującą się żywność przechowuj w lodówce – najlepiej w temperaturze poniżej 5°C.
  • Postaraj się utrzymać wysoką temperaturę (powyżej 60°C) gotowanych potraw tuż przed podaniem. No bo rosołek, to najlepszy na gorąco, tak? 
  • Unikaj przechowywania żywności zbyt długo, nawet jeśli trzymasz ją w lodówce.
  • Nie rozmrażaj żywności w temperaturze pokojowej. Najlepiej zanurzyć zamrożoną żywność w ciepłej (ale nie gorącej!) wodzie lub wykorzystać urządzenia grzejące.

 

  1. Przywiąż uwagę do efektywnego gotowania
  • Zwróć uwagę, aby zawsze dokładnie ugotować żywność. Przywiąż dużą uwagę do mięsa – szczególnie drobiu, jaj oraz owoców morza.
  • Żywność taką jak np. zupy doprowadź najpierw do wrzenia. W przypadku mięsa, szczególnie drobiu, musisz mieć pewność, że soki z wnętrza mięsa są czyste – nie różowe, nie czerwone. Mięso musi być całkowicie ścięte.
  • Odgrzewaną żywność przed spożyciem podgrzej do temperatury powyżej 70°C.

  1. Nie łącz żywności surowej z ugotowaną
  • Surowe mięso, drób, jaja i owoce morza oddzielaj od innej żywności.
  • Przygotowując surowe mięso, czy ryby użyj innego, czystego sprzętu i akcesoriów kuchennych np. noże, obieraczki, sztućce, deski, ostrza od blendera, pojemniki, niż do przygotowania żywności gotowej do spożycia, czyli np. sałatki czy pieczywo.
  • Nie trzymaj żywności surowej (np. mięsa) i świeżej (np. warzyw, które mogą być spożyte na surowo)
    w tych samych pojemnikach. Nie łącz ich razem podczas przechowywania.
  • Nie pozwól, by doszło do kontaktu żywności surowej z ugotowaną.

  1. Używaj bezpiecznej wody i żywności
  • Używaj bezpiecznej wody, bądź poddaj ją takim działaniom, które sprawią, że nie będzie ona zagrożeniem.
  • Dbaj o swój ciężko pracujący organizm i do spożycia wybieraj tylko świeżą i dobrej jakości żywność.
  • Konsumuj żywność, która została przygotowana tak, aby była bezpieczna np. pasteryzowane mleko.
  • Zawsze myj owoce i warzywa, szczególnie gdy spożywasz je na surowo.
  • Nie spożywaj żywności, która jest po dacie przydatności do spożycia.

Dodatkowo bardzo ważnym jest, aby posiłki, które zamierzasz spożyć, nie były przygotowane przez osoby z chorobami bądź objawami chorób przewodu pokarmowego, chorobami zapalnymi górnych i dolnych dróg oddechowych jak i z zakażeniami skóry. Rany powinny być opatrzone opatrunkami. Pamiętaj również, aby nie trzymać żywności z np. chemią gospodarczą. Jeśli zamierzasz zjeść swój posiłek poza domem, postaraj się szczelnie go zapakować, przechowywać w odpowiedniej temperaturze  i spożyć jak najszybciej. 

To jak? Czy po tym artykule zwrócisz większą uwagę na to, że odpowiednia higiena żywności jest ISTOTNA w drodze do prowadzenia zdrowego stylu życia? Jak widzisz, czynności są bardzo proste i intuicyjne! Myślę, że do większości i tak się stosujesz. Ja przygotowując ten wpis, sama sobie uświadomiłam, że niektóre rzeczy robię nie tak. Teraz na pewno to zmienię, bo zależy mi na swoim zdrowiu 🙂

 

Wszystkiego zdrowego,

Martyna aka Zdrowostki

 

 

Bibliografia:

  1. https://campaigns.efsa.europa.eu/EUChooseSafeFood/#/topic/pl/food-hygiene (dostęp 13.10. 2021)
  2. Kozłowski P. Kozłowska M., Kozłowska K. – „Analiza zachowań związanych z dietą i przygotowywaniem posiłków w domu”, Journal of Education, Health and Sport, 2017, s. 859-865
Więcej treści
Kategorie
Przepisy

owsianka mandarynkowa

owsianka mandarynkowa

Czujesz ich zapach? Czujesz na twarzy ten tryskający sok w momencie obierania? A czujesz święta?

 

🍊MANDARYNKI🍊

 

Takie małe, niepozorne, a dają tyle niesamowitych doświadczeń 🍊😂

 

Ja dzisiaj użyłam ich do swojej codziennej owsiankowej rutyny 🙂

• 3 łyżki płatków owsianych
• 1/2 banana
• 1 łyżeczka siemienia lnianego
• miks orzechów – patrz. zdjęcie
• miks suszonych owoców
• cynamon
• 3 goździki
• 1 łyżka odżywki białkowej (można ominąć) ja używam od AllDeynn
• mandarynki ile się chce i lubi
• 120 ml napoju roslinnego. Ja uwielbiam waniliowy GoVege z Biedronki 🙂

 

Do garnka wsyp płatki. Zalej wodą ponad stan. Dorzuć goździki, siemię i zacznij gotować. Jak owsianka zacznie gęstnieć dodaj odżywkę i cynamon. Wymieszaj i dorzuć rozciapcianego banana. Calość dokładnie wymieszaj i przełóż do miseczki. Dodaj resztę swoich ulubionych składników.

Ja zawsze mieszam kilka rodzajów orzechów (uwaga z ilościami, bo są bardzo kaloryczne!) i suszonych owoców. Drobno kroję i posypuję owsiankę. Na koniec ulubione owoce i włala! Calość zalewam ciepłym napojem roślinnym 🙂

 

Nie wiem ile całość ma kalorii (wiele zależy od dodatków np. orzechów, nasionek itp.), ale obstawiam, że między 400-550 kcal.

 

Bardzo lubię syte śniadania.

 

Dobrego dnia piękne głowy!

 

Martyna @zdrowostki

#świadomiejesz

 

Więcej treści
Przepisy

PESTO Z LIŚCI RZODKIEWKI

Nie wyrzucaj liści rzodkiewki! Zrób z nich pesto!   Nie lubisz marnować jedzenia? Musisz wiedzieć, że niektóre części warzyw są całkowicie jadalne, chociaż większość ludzi

Do przepisu »
Przepisy

SERNIK NIEFIT

Mama Zdrowostki x Martyna Zdrowostki SKŁADNIKI: 1 kg sera twarogowego – my użyłyśmy President, ale słyszałam, że ten z Wielunia jest najlepszy do serników 3/4

Do przepisu »
Przepisy

Sałatka Gyros

Sprawdź przepis, który znajduję się w PLANACH JEM W BIEDRZE MIĘSO BASIC SKŁADNIKI: 1 x opakowanie (120g) mix sałat Vital Biedronka 60g – ogórek świeży 170g

Do przepisu »
Kategorie
Przepisy

TIKKA MASALA

TIKKA MASALA

Przetrzyj oczy, żebyś mógł_a wyraźnie widzieć co mam Ci dzisiaj do przekazania 🙂

Pamiętasz przepis na indyjskie wysokobiałkowe chlebki naan?

Wiem, że na sucharka smakują świetnie, ale co powiesz na przepis, do którego Twoje chlebki będą pasować idealnie?

Jak już jeździmy sobie w tym pandemicznym czasie palcem po mapie, a w zasadzie to chochlą po mapie, to wróćmy po raz kolejny do pachnących przyprawami Indii!

 

Łap prosty przepis na indyjską Tikka Masalę z kurczakiem lub jak wolisz, możesz użyć tofu, seitan, kotlety sojowe, a nawet wrzucić tam jajko. Trzeba dbać o odpowiednią podaż białka, a wyżej wymienione składniki są właśnie jego źródłem 🙂

Zakładaj fartuch, podwijaj rękawy i …zaraz, zapomniałam o tym, że najpierw powinno się sprawdzić, czy nasza spiżarka nie straszy pustkami i iść po zakupy. JAK ZWYKLE „FO PA”. 

 

WYBACZ.

 

Okej, to idź na zakupy. Wybierz same dobre składy (bo to potrafisz), wróć do kuchni i zerknij jeszcze raz na początek poprzedniego zdania. Teraz się uda. Trzymam kciuki!

 

PRZEPIS NA 2 PORCJE

 

PRZYGOTUJ:

 

MARYNATA DO KURCZAKA

  • 300 g kurczaka lub jego zamiennika
  • 75 g jogurtu naturalnego
  • 1 duży ząbek czosnku lub 2 małe
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 łyżeczka startego imbiru
  • 1 łyżeczka garam masali
  • sól do smaku

 

Kurczaka pokrój na kawałki i przełóż do miski. Dodaj wszystkie wyżej wymienione składniki. Czosnek oczywiście zetrzyj, posiekaj lub przyciśnij przez praskę 🙂 całość dobrze wymieszaj, okryj folią i przełóż do lodówki. Im dłużej będzie sobie tak stało tym lepiej. Daj mięsku min. 10 minut, a jako zostawisz go na noc w ciemnej i zimnej lodówce, to już w ogóle będzie bardziej smakowitym kurczakiem.

SOS:

  • 500 ml pasaty pomidorowej – te z Biedronki / Lidla w wysokich szklanych butelkach są dobre. Ja ich przynajmniej użyłam
  • 1 niewielka cebula – najlepiej użyj czerwonej
  • 2 łyżki oleju rzepakowego /oliwy
  • 80 ml jogurtu naturalnego
  • 50 ml śmietanki 30% – od tej ilości się nie zginie! MATKO BOSKO ŚMIETANĘ TRZYDZIESTKĘ KAŻE BABA DODAĆ…
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka startego imbiru
  • 2 łyżeczki garam masali
  • 2 łyżeczki kuminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • Sól, pieprz do smaku

Wyjmij kurczaka z lodówki. Cebulkę drobno posiekaj. W garnku rozgrzej olej i podsmaż cebulkę z czosnkiem i imbirem. Dodaj przyprawy i wymieszaj (sól, pieprz później). Takie podpiekane przyprawy są bardziej aromatyczne! Zmniejsz ogień i dorzuć kurczaka wraz z całą marynatą. Chwilkę mieszaj i dolej pasaty.


Całość dokładnie przemieszaj.

Teraz zrób streczing!

Skłon w dół. Wyprost.
Skłon w dół. Wyprost.
Przeciągnięcie w prawo.
Przeciągnięcie w lewo.
Wracaj do pracy.

Kurczak dochodzi 🙂


Do gotującego się kurczaka dodaj sól, pieprz i wymieszaj. Poczekaj jeszcze chwilkę. Jak upewnisz się, że kurczak jest już gotowy, to wyłącz ogień. Daj daniu chwilkę na odparowanie. Po tym czasie dodaj jogurt i śmietankę. Mieszaj energicznie, by całość się ładnie połączyła.

Czy wiesz, że…


Właśnie skończyłaś_eś robić Tikka Masalę?


Gratulacje 🙂


Jak nie masz chlebków naan, to danie możesz spokojnie zjeść z ryżem, kaszą (bulgur, jaglana, kuskus będzie pasować fajnie), albo makaronem. A jak nie masz niczego z powyższych to nawet z polską bułką albo chlebem. A jak nie masz tego, no to sorry, ale zjesz bez dodatków 🙂

Koniecznie daj znać jak poszło!


Chętnie udostępnię Twoje kuchenne rewolucje u siebie na profilu! 

A co! Niech inni patrzą jakich zdolniachów mamy w teamie 🙂


Tylko pamiętaj oznaczyć @zdrowostki 🙂


Trzymaj się zdrowo, dbaj o siebie i o innych!

Więcej treści
Przepisy

Mango sticky rice

Kwiecień to środek sezonu na mango!    I zazwyczaj, kiedy mówimy o owocach sezonowych, myślimy bardziej o naszych rodzimych gatunkach, a nie tych egzotycznych. Ale

Do przepisu »
Artykuły

Co jeść w Hashimoto?

Hashimoto to jedna z coraz częściej diagnozowanych chorób. Zalicza się do chorób autoimmunologicznych, czyli takich, w których system odpornościowy atakuje własne komórki. W tym przypadku

Do przepisu »
Artykuły

Gluten a Hashimoto

Jak to z nim jest? Rozwiewamy wątpliwości Czy warto go ograniczać? Masz Hashimoto?   Ile razy słyszałaś_eś, że definitywnie musisz się pożegnać z pizzą, ciastkami

Do przepisu »
Kategorie
Przepisy

pieguski

pieguski

Dzień dobry!

 

Pomyślałam, że z okazji piątku wrzucę Ci przepis na podrasowaną wersję piegusków.

 

Nie będę naciągać cię na hasła „FIT PIEGUSKI”. One nie są fit! One mają kalorie, mają tłuszcz, można z nimi przesadzić, ale za to nie mają dodatku cukru i są na mące, która ma więcej wartości odżywczych 🙂

 

SKŁADNIKI:
• 150 g mąki pełnoziarnistej
• 70 g płatków owsianych górskich
• 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
• 70g ksylitolu/ erytrytolu lub innego słodzidła
• 1 jajko L
• 60 g masła
• 70 g gorzkiej czekolady – ja użyłam 100% SZTOS🔥
• 1 łyżka mleka – w razie gdyby ciasto było za suche

 

PRZYGOTOWANIE
Mąkę wymieszaj z płatkami, sodą, proszkiem i ksylitolem. Dodaj jajko, posiekaną czekoladę i masło (temperatura pokojowa). Zacznij zagniatać ciasto.
Tak, wiem będziesz się wkurzał.
Lep, ugniataj, lep, ugniataj, lep i lep aż wyjdzie kulka (jak na zdjęciu). Piekarnik rozgrzej do 180’C. Z ciasta uformuj kulki, spłaszcz i ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciacha piecz przez ok. 12-15 min do zarumienienia 🙂
Gotowe! Udało się 👍🏼


Najlepiej smakują na drugi dzień jak delikatnie stwardnieją 🍪

Wartości energetyczne i odżywcze. Mi wyszło 13 sporych ciastek.


Całość: 1855 kcal
B: 42g
W: 259g
w tym cukier – 19g
T: 91g
Błonnik: 35g

 

1 ciastko (ok. 35-40g) – 154 kcal
i 1 łyżeczka naturalnie występującego cukru.

 

Użyłam 100% gorzkiej czekolady, która nie ma dodatku cukru 🙂 więc nie znajdziesz w tym przepisie żadnego cukru dodanego 👍🏼

 

Sporo jak na 1 ciacho co? Domowe wypieki nie mają zera kalorii. Niestety…więc rownież polecam zachować umiar i klepnąć się w rękę jak będzie chciało sięgać po następne 😂☝🏼

1 ciastko smakuje tak samo jak 3 ciastka 👍🏼

A co Ty najchętniej pieczesz w domu? Masz jakieś fajne przepisy na podrasowane zdrowiem słodkości? 🙂

 

Dobrego piątku! 🍪
Dziękuję za Twoje wsparcie ♥️
#świadomiejesz

 

Więcej treści
Przepisy

Aglio e olio z chorizo

Pasta aglio e olio znaczy po włosku dosłownie “makaron, czosnek i oliwa”. Pierwotna wersja tego dania zawiera tylko te składniki i, podobnie jak pizza, była

Do przepisu »
Kategorie
Przepisy

wegańskie racuchy

wegańskie racuchy

Wiesz, dlaczego lubię jeść zdrowo?

 

Po pierwsze – miło mi na duszy jak mam świadomość, że dbam o swoje ciało. Trochę traktuję je jak takiego małego brzdąca, który potrzebuje spożywać wszystko co najlepsze, by mógł się prawidłowo rozwijać.

 

Po drugie – przygotowanie zdrowych posiłków nie wymaga ode mnie spędzania wielu godzin w kuchni.

 

Po trzecie – zdrowe odżywianie nie jest drogie! Kompletnie nie wiem skąd się wzięło to niemądre przeświadczenie, że “aby żyć zdrowo trzeba mieć kupę kasy…”

 

By żyć zdrowo, nie musisz jeść jak z obrazka, telewizji, czy książki kucharskiej. Nie musisz kupować jagód goji, fit szejków, które w magiczny sposób wysysają „kilogramy” i w niemagiczny sposób robią to samo z pieniędzmi. Nie musisz kupować langustynek, indyka BIO i sproszkowanej guawy, by ŻYĆ ZDROWO!

 

Wystarczą naprawdę proste, tanie i łatwo dostępne produkty, by jeść zdrowo, czyli PEŁNOWARTOŚCIOWO, czyli tak, by dostarczać swojemu organizmowi wszystkich niezbędnych mu do pracy składników odżywczych.

 

Przecież doskonale wiesz, że Twój organizm pracuje 24h na dobę, 7 dni w tygodni i nie robi sobie przerw na fajeczkę, drzemkę, czy „toć daj człowiekowi odpocząć!”.

Wiesz do czego, by doszło jeżeli Twoje serce, albo płuca zrobiłyby sobie 10 minutowe leżenie do góry brzuchem na kanapie? NIE BYŁBY CIĘ TU ZE MNĄ!

 

ZDROWIEJ ŻYĆ możesz zawsze. Tylko od Ciebie zależy, kiedy to nastąpi 🙂


Podrzucam Ci przepis na szybkie, tanie i zdrowe wegańskie racuchy bananowe z miętą i z sosem kokos-orzech-cynamon. Nie mają 0 kalorii, ale za to są pełne wartości, których potrzebuje Twój organizm do pracy 🙂

 

POTRZEBUJESZ RACUCHY:

  • 100 g obranego banana
  • 50 ml napoju roślinnego – ja użyłam owsianego lub mleka krowiego w wersji niewegan
  • 30 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka budyniu waniliowego
  • 70 g jabłka
  • Kilka listków mięty

    SOS:
  • 50 g mleczka koksowego lub jogurtu wegan/naturalnego albo skyr, maślanka, serek. kefir – jeej! zamienników jest cała masa!
  • 20 g 100% masła orzechowego – polecam to z Biedronki GoVege albo z Lidla GoOn
  • cynamon
  • 1 łyżeczka erytrytolu lub innego słodzidła

 

PRZYGOTOWANIE:

Banana zblenduj z napojem roślinnym (jak nie masz blendera, to rozgnieć mocno banan za pomocą widelca i dokładnie wymieszaj go z napojem). Dodaj mąkę, proszek i budyń. Wymieszaj dokładnie. Masa będzie dosyć gęsta. Jabłko pokrój w kostkę, a mięta porwij na kawałki, dorzuć do ciasta i wymieszaj.

Placki smaż na rozgrzanej patelni z obu stron. Jeżeli nie masz nieprzywierającej patelni, to za pomocą kuchennego ręcznika rozetrzyj na powierzchni olej.

Mleczko wymieszaj z masłem, cynamonem i słodzidłem.

Placki wyłóż na talerz i polej sosem 🙂 Jeżeli chcesz to dorzuć owoców 🙂 Mi wyszło 6 placuchów.


WARTOŚĆ ENERGETYCZNA ODŻYWCZA:


RACUCHY:

Całość: 269 kcal / 1 placek – 45 kcal = 1 delicja

W: 63g

B: 5g

T: 1g


SOS:

Całość: 198g

W: 10g

B: 5g

T: 18g


RACUCHY+SOS – 467 kcal

Nawiedzę Cię w nocy jak będziesz komukolwiek próbował_a wmówić, że zdrowe odżywiania jest nudne, drogie i angażujące czas 😀


Koniecznie daj znać jak Ci wyszły racuchy!


Jestem zawsze dostępna od poniedziałku do niedzieli na @zdrowostki lub razem z @szymito na @zdrowostki.team 🙂

Do zobaczenia w wirtualnym świecie! A jak zobaczysz nas gdzieś na mieście, to nie bój się wołać 🙂 Bardzo lubię rozmawiać z Wami na żywo!

Więcej treści
Przepisy

TZATZIKI

Tzatziki to w teorii sos jak każdy inny.  W zasadzie to taka grecka wersja naszej mizerii. Ale mimo tego ma w sobie coś, co sprawia,

Do przepisu »
Przepisy

HARIRA

Lecąc do Maroko miałam kilka kulinarnych celów, ale jeden był wyżej niż inne: znaleźć najlepszą harirę, wizytówkę tego kraju, której smak zabiorę do domu. Nie

Do przepisu »
Przepisy

TOFU, KTÓRE POLUBISZ

Wiele osób na myśl o tofu mają tylko jedną reakcję – fuuu. Jest jeden składnik, który odmienia to-fuu na to-mniam!    A jest nim skrobia

Do przepisu »